W zasadzie fiskus i organy ścigania będą mieli wszelkie narzędzia, żeby ścigać przestępców podatkowych, a sądy – żeby nakładać kary adekwatne do przewinień. Uchwalenie zmian w obu kodeksach: karnym i karnym skarbowym oraz w samej ustawie o VAT wydaje się, przy obecnej większości parlamentarnej obozu rządzącego, jedynie formalnością.



Policja będzie więc mogła łatwiej zaglądać do danych objętych tajemnicą skarbową lub bankową, czasem nawet bez zgody sądu. Będzie też mogła – podobnie jak prokuratura, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne – zażądać wstrzymania zwrotu VAT. O tych nowościach pisaliśmy obszernie w DGP. Chcę wierzyć, że wszystko to, podobnie jak i 25 lat za wystawianie pustych faktur oraz grzywny sięgające 19,2 mln zł, skutecznie odstraszy od wyłudzania VAT i tworzenia karuzel podatkowych. Tak samo chciałabym wierzyć, że obie obowiązujące już od połowy lipca br. klauzule (przeciwko unikaniu opodatkowania oraz przeciw nadużyciom w VAT) faktycznie zapobiegną optymalizacjom i malwersacjom.