MF: Nie pracujemy nad likwidacją wspólnego rozliczenia oraz ulg na dzieci

21.10.2016, 12:30; Aktualizacja: 21.10.2016, 13:11
księgowa, podatki, księgowy, urzędnik

"Ministerstwo Finansów informuje, że nie prowadzi prac zakładających likwidację ulg na dzieci oraz wspólnego rozliczania się z małżonkiem."źródło: ShutterStock

Ministerstwo Finansów nie pracuje nad likwidacją wspólnego rozliczania się małżonków oraz ulg na dzieci - zapewnił resort w piątek w komunikacie. Według MF czwartkowe wypowiedzi w Sejmie wiceministra Leszka Skiby w tej sprawie zostały źle zinterpretowane.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • stary kawaler(2016-10-21 17:14) Zgłoś naruszenie 78

    Wspólne rozliczanie małżeństw to przykład ŹLE ADRESOWANEJ POMOCY z budżetu! Przecież mało, a nawet przeciętnie zarabiający małżonkowie nie zarabiają na tym nic! Zarabiają ci, z których jedno nie pracuje wcale (teoretycznie powinno to być 556 zł 02 gr ), ale najwięcej zarabiają ci, z których jedno zarabia powyżej 85.528 zł. rocznie (czyli 7 127,33 zł. miesięcznie!). Oczywiście mowa o dochodzie, a nie o np. wynagrodzeniu brutto, które musi być znaczenie wyższe (ok. 10 000,- zł), żeby dochód miesięczny wyszedł 7127,33 zł. Najwięcej na wspólnym rozliczeniu KORZYSTAJĄ WIĘC NAJLEPIEJ ZARABIAJĄCY! Czy warto im pomagać kosztem pozostałych podatników? Przecież jeśli zarabiający bardzo dużo prezes banku rozliczy się z małżonką zarabiającą poniżej 85.528 zł. rocznie, to otrzymuje swego rodzaju ulgę podatkową, która musi zostać sfinansowana podatkami płaconymi przez tych, którzy ze wspólnego rozliczenia nie korzystają, bo np. zarabiają za mało. Czy więc państwo powinno pomagać tym, którzy i tak sobie sami całkiem nieźle radzą??? Może lepiej należałoby znieść ten dziwny przywilej, a pomagać w innej formie tym rodzinom, którym powodzi się znacznie gorzej, aniżeli rodzinie prezesa banku, bo np. obydwoje zarabiają minimalne wynagrodzenie, a tacy na wspólnym rozliczeniu nie mogą zarobić ani grosza, choć jeśli już pomagać, to przecież właśnie im! Jest to zresztą jeden z przykładów, że nasze państwo bawi się niejednokrotnie w jakiegoś anty-Janosika, bo zabiera biednym, a daje bogatym! Czym to można wytłumaczyć? Ano, chyba tylko tym, że POSŁOWIE I SENATOTOROWIE, A WIĘC CI, KTÓRZY O PODATKACH DECYDUJĄ, SAMI DO BIEDNYCH NIE NALEŻĄ I NA WSPÓLNYM ROZLICZENIU TEŻ MOGĄ ZARABIAĆ NIEZŁĄ KASĘ!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • młodzi(2016-10-21 22:30) Zgłoś naruszenie 80

    A może by jakieś ulgi dla ludzi pracy /którzy swe dzieci wychowali bez 500+/.A może by jakieś ulgi dla emerytów i rencistów?to jest najsłabsza grupa ,a nikt nie interesuje się ich losem/.

    Odpowiedz
  • gosia(2016-10-22 11:24) Zgłoś naruszenie 50

    a gdzie obiecywana kwota wolna od podatku? zwykle oszustwo tych ludzi ,ktorzy na pis gloowali.Znam duze grono ludzi u ktorych widac,ze sa mocno zawiedzeni.

    Odpowiedz
  • boro(2016-10-23 15:01) Zgłoś naruszenie 10

    Banda przestępców konstytucyjnych coś walnie ,zobaczą że jest odzew i szybko zmieniają mówiąc że oni nic takiego nie mówili i nie robią ! ŚMIECIARZE Polaków mamią kampanijnymi opowiastkami a później robią zupełnie odwrotnie !Pogubili się na amen !Tylko ŚMIETNIK polityczny dla PiS może Polaków uwolnić od tej DOBREJ ZMIANY !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane