Sankcyjna stawka daniny jest możliwa także wtedy, gdy na przychód z nieopodatkowanej darowizny powoła się pełnomocnik podatnika, a nie on sam osobiście – wynika z wyroku NSA.
Chodziło o mężczyznę, który dostał darowiznę od brata. Ze względu na pokrewieństwo miał prawo do zwolnienia z podatku od spadków i darowizn. Warunkiem było jednak poinformowanie urzędu skarbowego w ciągu sześciu miesięcy od otrzymania darowizny. Podatnik tego nie zrobił. W trakcie prowadzonych kilka lat później czynności sprawdzających jego pełnomocnik powołał się na tamtą darowiznę.
W tej sytuacji naczelnik urzędu skarbowego w Katowicach zażądał od podatnika podatku według sankcyjnej stawki 20 proc. oraz odsetek za trzy lata.