Firma, która w związku z profilem swojej działalności powinna płacić podatek od nieruchomości według podwyższonej stawki, zastosuje ją wyłącznie od budynków i gruntów bezpośrednio związanych z taką działalnością – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie.

Zdaniem sądu nie powinno być wyższej daniny np. od magazynów i budynków biurowych, bo służą one również dodatkowej działalności przedsiębiorcy.

Podobne stanowisko zaprezentował wcześniej Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 grudnia 2021 r. (sygn. akt III FSK 420/21). Oba orzeczenia dotyczyły tej samej spółki i podobnego stanu faktycznego – uchwały radnych gminy, w której określono podwyższoną stawkę podatku od nieruchomości dla budynków i gruntów związanych z „produkcją pozostałych mebli” (PKD 31.09.Z).

Radni działali tu na podstawie art. 5 ust. 2 i ust. 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Przepisy te pozwalają różnicować stawki daniny dla poszczególnych rodzajów przedmiotów opodatkowania, z uwzględnieniem w szczególności lokalizacji, rodzaju prowadzonej działalności, rodzaju zabudowy, przeznaczenia i sposobu wykorzystywania gruntu lub budynku.

Wyższy, ale od czego?

Głównym profilem działalności gospodarczej spółki jest ten określony w uchwale radnych, dlatego płaciła ona podatek według podwyższonej stawki. Początkowo czyniła tak w odniesieniu do wszystkich posiadanych przez siebie nieruchomości, ale potem złożyła wniosek o stwierdzenie nadpłaty. Uznała, że nie powinna płacić podwyższonej daniny od nieruchomości, które tylko pośrednio są wykorzystywane do produkcji mebli, bo służą także innej, dodatkowej działalności spółki.

Prezydent miasta odmówił stwierdzenia nadpłaty, bo uznał, że spółka słusznie płaciła podatek według podwyższonej stawki od każdej posiadanej przez siebie nieruchomości. Tego samego zdania było samorządowe kolegium odwoławcze.

Liczy się związek bezpośredni

W skardze do sądu spółka zwróciła przede wszystkim uwagę na treść uchwały – radni wprost w niej wskazali, że kwalifikowana (podwyższona) stawka podatku dotyczy nieruchomości wykorzystywanych bezpośrednio do „produkcji pozostałych mebli”. Stanowisko fiskusa jest więc naruszeniem treści uchwały.

Z argumentami spółki zgodził się rzeszowski WSA. Przypomniał, że radni odwołali się w uchwale do odpowiedniego kodu PKD, a rozporządzenie Rady Ministrów z 24 grudnia 2007 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Działalności (Dz.U. z 2007 r., nr 251, poz. 1885 ze zm.) zawęża zakres działalności gospodarczej tylko do określonych procesów, które zmierzają bezpośrednio do wytworzenia danego produktu.

Proces produkcji nie obejmuje czynności pomocniczych, a więc wykorzystywane w tym celu nieruchomości nie podlegają wyższej daninie – podsumował sąd I instancji. ©℗

OPINIA

Rozszerzająca wykładnia fiskusa jest niedopuszczalna

Paula Kołodziejska radca prawny i menedżer w LTCA / Materiały prasowe

Mam nadzieję, że rozstrzygnięcie WSA w Rzeszowie utrzyma się również w sądzie kasacyjnym. Organy podatkowe, kierując się interesem fiskalnym, nie powinny dokonywać wykładni rozszerzającej aktów prawa miejscowego. Skutkiem takiej wykładni jest niedozwolone zwiększenie kwoty podatku od przedsiębiorcy, który i tak jest w sytuacji szczególnej, bo dotyczy go wprowadzona na danym obszarze stawka podwyższona.

orzecznictwo