VAT Opublikowany przez Komisję Europejską plan działania na rzecz reformy VAT to zapowiedź rewolucji w rozliczeniach także u polskich przedsiębiorców. O praktyczne skutki zamiarów Brukseli, także dla konsumentów, spytaliśmy ekspertów.
Jak będzie wyglądać nowy system rozliczania transakcji wewnątrzwspólnotowych?
Łukasz Blak doradca podatkowy w Certus LTA
Co do zasady nowy system obejmie przedsiębiorców, więc nie spowoduje istotnych zmian dla konsumentów. Nie rozliczają oni bowiem (z nielicznymi wyjątkami) transakcji wewnątrzwspólnotowych. Jeśli chodzi o przedsiębiorców, to nowy system mocno obciąży ich zarówno w sferze administracyjnej, jak i finansowej. Do tej pory, dzięki stawce 0 proc., sprzedaż towarów za granicę łączyła się z uniknięciem obowiązku zapłaty VAT z tego tytułu. Miało to szczególne znaczenie w przypadku odroczonej płatności. Po zmianach trzeba będzie płacić VAT od razu, a co więcej – trzeba będzie tego dokonywać w specjalnym systemie, według stawki obowiązującej w kraju sprzedaży. To dla sprzedawców będzie oznaczać zwiększone obowiązki dokumentacyjne. Zmiany dotkną też kupujących w ramach wewnątrzwspólnotowych dostaw, bo sprzedawcy unijni najprawdopodobniej będą żądać zapłaty VAT od sprzedawanych towarów jeszcze przed ich dostarczeniem. Nie będzie też możliwe szybkie odliczenie daniny. W mojej opinii system ten ograniczy możliwości handlu wewnątrzwspólnotowego przez mikroprzedsiębiorców. Komisja Europejska twierdzi wprawdzie, że zostaną wprowadzone dla nich istotne ułatwienia, ale – inaczej niż w przypadku utrudnień – brak konkretów w tej sprawie.
Reklama
Tomasz Michalik doradca podatkowy i partner w MDDP
Sądzę, że nowy system to krok w dobrym kierunku. W praktyce, jeżeli spółka polska sprzedaje towary niemieckiemu podatnikowi i dostarcza je za Odrę, to w nowym systemie taka transakcja będzie opodatkowana tylko za granicą. Sprzedawca zarejestruje się w polskim urzędzie skarbowym dla potrzeb niemieckiego VAT i będzie rozliczać tamtejszy podatek. Jednak deklaracje będzie składać i pieniądze wpłacać do polskiego urzędu. Skuteczność nowego modelu uzależniona jest jednak od dwóch elementów. Po pierwsze współpraca pomiędzy służbami podatkowymi różnych krajów musi być lepsza (o czym pisze sama KE), a po drugie należy określić, kto będzie zobowiązany do kontroli rozliczeń podatnika, czy organ państwa siedziby podatnika, czy tego, gdzie jest składana deklaracja.

Reklama
Tomasz Wagner menedżer w dziale doradztwa podatkowego w EY
Intencją Komisji jest uproszczenie zasad rozliczenia podatku przez przedsiębiorców, ale należy zauważyć, że nowy system nałoży obowiązek weryfikacji traktowania podatkowego danej dostawy w kraju docelowym – przede wszystkim co do właściwej stawki VAT. A te mogą już niedługo istotnie się zmienić. Komisja Europejska rozważa bowiem likwidację listy towarów i usług, których dostawę można objąć stawką obniżoną, aby jednocześnie dać państwom członkowskim większą dowolność w ustalaniu zakresu zastosowania niższych stawek (szczególnie że Trybunał Sprawiedliwości UE rozpatrywał już ponad 40 spraw związanych z nieprawidłowym rozszerzeniem ich zakresu).
Kiedy i w jaki sposób Polska będzie mogła obniżyć VAT na niektóre produkty, np. na ubranka dziecięce?
Łukasz Blak
Wydaje się, że nastąpi to po ostatecznej akceptacji i uszczegółowieniu propozycji KE i wprowadzeniu jej do polskiego porządku prawnego – zapewne około 2017/18 roku. Stawki na towary i usługi, na których obniżenie pozwoli dyrektywa, będą mogły być redukowane bez ograniczeń (nawet do O proc.). Nie jest określony jeszcze zakres przedmiotowy obniżeń, a więc nie wiadomo, czy zostanie po prostu poszerzony ich zakres, czy też Polska będzie mogła swobodnie zmniejszyć stawki VAT na wszystkie towary i usługi. To drugie jest mniej prawdopodobne, bo doprowadzi do nieuczciwej konkurencji na rynku unijnym.
Tomasz Michalik
KE zaproponowała dwie formuły i, jak się zdaje, preferuje tę, w której państwa członkowskie miałyby niemal pełną dowolność w ustalaniu stawek obniżonych (pod warunkiem że nie zakłóci to konkurencyjności). To dałoby Polsce możliwość zastosowania stawki obniżonej na niemal wszystko – z zastrzeżeniem ograniczeń dotyczących zakazu konkurencji i ram dotyczących np. towarów łatwych w transporcie. Paradoksalnie jednak stawka VAT na ubranka dziecięce mogłaby być szybciej obniżona, gdyby KE zdecydowała się na pierwszą formułę, która umożliwiłaby wszystkim państwom zastosowanie stawek obniżonych w poszczególnych krajach, np. na skutek derogacji.
Radosław Maćkowski doradca podatkowy w MVP TAX
Wydaje się, że w obu koncepcjach KE jest miejsce na obniżenie VAT na ubranka w Polsce. Będzie tak zarówno, jeśli wygra formuła, zgodnie z którą preferencje w jednym kraju unijnym będą mogły być stosowane także w innych państwach (np. na Litwie sprzedaż ubranek podlega 3-proc. obniżonej stawce VAT). Z drugiej strony, jeśli KE wdroży koncepcję, zgodnie z którą kraje członkowskie będą mogły dowolnie kształtować listę towarów objętych obniżoną stawką VAT, to wprowadzenie preferencji na ubrania dziecięce będzie jednym z priorytetów rządu (obecnego bądź przyszłych). Odpowiedź na pytanie, kiedy będziemy mogli obniżyć stawki podatku np. na ubranka dziecięce jest nieco trudniejsza, ale nie nastąpi to przed 2017. Wtedy, to KE zamierza przedstawić bardziej sprecyzowane założenia do reform europejskich stawek VAT.
Jaka będzie przyszłość mechanizmu odwrotnego obciążenia (reverse charge)?
Łukasz Blak
System reverse charge najprawdopodobniej zostanie docelowo ograniczony lub zniesiony. Mimo że dość dobrze ogranicza on poziom wyłudzeń zwrotów VAT, to po wprowadzeniu go w odniesieniu do danej grupy towarów przestępcy przenoszą się na handel innymi produktami. Aby całkowicie wyeliminować wyłudzenia zwrotów, system reverse charge musiałby zostać wprowadzony w odniesieniu do całego obrotu towarowego, o co wnosiło kilka krajów. KE nie zgodziła się na to, twierdząc, że odwrotne obciążenie nie jest zgodne z istotą systemu VAT, powoduje zwiększone obowiązki administracyjne oraz przeniesienie działalności przestępczej do szarej strefy. Nie można się z tym zgodzić – w przypadku reverse charge opodatkowana jest sprzedaż do konsumenta (ostatni etap sprzedaży), co jest modelowym wypełnieniem istoty podatku od konsumpcji, jakim jest VAT. Ponadto obowiązki administracyjne są mniejsze niż w przypadku innych planowanych rozwiązań, zaś szara strefa i tak funkcjonuje wszędzie, gdzie może, więc jej znaczne zwiększenie jest mało prawdopodobne.
Tomasz Michalik
Nic nie wskazuje na to, aby reverse charge odszedł do lamusa. KE odniosła się jednak sceptycznie (i słusznie) do austriackiej propozycji wprowadzenia powszechnego odwrotnego obciążenia. Przypuszczam, że nawet jeżeli taki mechanizm nie zostanie powszechnie wprowadzony, to jego zakres będzie rozszerzany, a państwa członkowskie dostaną w tej kwestii więcej swobody.
Co innego jest jeszcze istotne w planach Komisji Europejskiej?
Łukasz Blak
Pozytywem jest na pewno chęć uproszczenia zasad opodatkowania handlu internetowego, gdzie bardziej przyjazne mają być zasady rozliczeń związane ze sprzedażą transgraniczną. Możliwe będzie również zmniejszenie stawki na e-booki. Ważna jest też zapowiedź likwidacji zwolnienia z VAT dla przesyłek z krajów trzecich o niskiej wartości z krajów trzecich. Na tej zmianie na pewno skorzysta unijny biznes i państwa członkowskie. Stracą jednak konsumenci odcięci od dostępu do tanich towarów.
Tomasz Michalik
Zapowiedź przedstawienia pakietu rozwiązań dla małych i średnich przedsiębiorstw. Wydaje się, że KE będzie chciała znacząco ograniczyć uciążliwości administracyjne w VAT dla małych podmiotów. I na to warto liczyć, bo zmiana ta będzie bardzo ważna dla polskich podatników (zapewne będzie to dotyczyć liczby i charakteru ich obowiązków, a nie podwyższenia progu „wejścia w VAT”). Cieszy mnie również zapis o ujednoliceniu traktowania e-booków i książek standardowych oraz zapowiedź przedstawienia kompleksowego pakietu dotyczącego gospodarki e-commerce. Zobaczymy, ile z tego i kiedy przekuje się na propozycje konkretnych zapisów, ale projekt daje nadzieję na duże i bardzo dobre zmiany.