Od początku roku nie ma już zwolnienia z akcyzy na oleje napędowe wykorzystywane do celów technologicznych. Traci na tym branża chemiczna, ale Ministerstwo Finansów zasłania się plagą oszustw.
Likwidacja zwolnienia od akcyzy spowodowała podwyżkę ceny tych olejów o blisko jedną trzecią, bo o ok. 1,7 tys. zł za tonę (akcyza plus opłata paliwowa).
Producenci przekonują, że oleje te nie są wykorzystywane do napędu pojazdów czy opału, choćby ze względu na wysoką cenę. Mają bowiem wysoki stopień oczyszczenia i obróbki rafineryjnej. Są więc stosowane tylko tam, gdzie nie mogą być zastąpione wyrobami o innych parametrach, tańszymi i gorszymi jakościowo. Przede wszystkim do wytwarzania ekologicznych farb, lakierów i innych produktów przyjaznych dla ludzi i środowiska.