Kalkulacja przewidywanych kosztów procesowych i egzekucyjnych powinna wynikać z zasad kodeksu postępowania cywilnego – orzekł WSA we Wrocławiu.
Reklama
Chodziło o spółkę, która miała niezapłacone wierzytelności, które wcześniej zaliczyła do przychodów należnych. Po bezskutecznym dochodzeniu wierzytelności spółka dokonywała odpisu aktualizującego wartość wierzytelności. W celu udokumentowania nieściągalności sporządzała protokół. Wykazywała w nim, że koszty procesowe i egzekucyjne związane z dochodzeniem wierzytelności byłyby równe bądź nawet wyższe od kwoty samej wierzytelności (art. 16 ust. 2 pkt 3 ustawy o CIT). W kalkulacji tej uwzględniała wynagrodzenie kancelarii prawnej świadczącej usługi w zakresie dochodzenia zwrotu wierzytelności. Pod uwagę brała ceny rynkowe.
Sądziła, że może w ten sposób szacować przewidywane koszty procesowe i egzekucyjne, bo są to niezbędne wydatki konieczne do dochodzenia należności, a przepisy podatkowe w żaden sposób ich nie ograniczają.
Nie zgodził się z tym dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu (interpretacja nr ILPB3/4510-1-112/15-2/EK). Stwierdził, że zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego koszty nie mogą być ustalone w dowolnej wysokości. Oznaczałoby to bowiem nierówne traktowanie podatników. Ten, kto korzystałby z droższych kancelarii, zaliczyłby nieściągalne wierzytelności do kosztów podatkowych, a kto korzysta z tańszych usług prawniczych, nie mógłby tego zrobić. W ten sposób o odliczeniu wierzytelnościom przychodów decydowałyby stawki wynagrodzenia kancelarii prawniczych.
WSA we Wrocławiu przychylił się do stanowiska organu. Orzekł, że tylko odniesienie się do zasad wynikających z k.p.c. pozwala uniknąć dowolności przy określaniu kosztów podatkowych. Sposób kalkulowania musi być więc taki sam u wszystkich podatników.
Wyrok jest nieprawomocny.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA we Wrocławiu z 12 stycznia 2016r., sygn. akt I SA/Wr 1718/15.