Reklama
Sprawa dotyczyła dilera samochodów, który zawarł z producentem aut umowę dystrybucyjną. Nakładała ona na niego obowiązek odpowiedniego oznakowania salonu sprzedaży i serwisu. W związku z tym diler poniósł wydatki na oznakowanie punktów logo producenta.
Producent postanowił jednak zwrócić mu część wydatków. Zawarto więc umowę o finansowanie oznakowania, która zakładała, że diler dostanie dofinansowanie, pozostając nadal właścicielem oznakowania. Zastrzeżono, że w razie zerwania współpracy przed upływem 10 lat od nabycia oznakowania diler będzie musiał zwrócić producentowi otrzymane wsparcie finansowe.

Reklama
Spór toczył się o to, kiedy diler powinien rozpoznać przychód z nieodpłatnych świadczeń. W jego przekonaniu powstałby on po upływie 10 lat, bo dopiero wtedy wsparcie finansowe nabierało definitywnego charakteru. – Do tego czasu spółka cały czas musi liczyć się z obowiązkiem zwrotu środków, a to oznacza, że jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o przychodzie – argumentował.
Innego zdania był dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach. Stwierdził, że przysporzenie miało charakter definitywny już w chwili jego otrzymania, niezależnie od tego, że środki te mogą podlegać zwrotowi w razie rozwiązania umowy współpracy. Wyjaśnił jednak, że przychodem będzie tylko ta część dofinansowania, która odpowiada wydatkom na nabycie oznakowania jednorazowo zaliczonym przez spółkę do kosztów podatkowych.
Diler przegrał przed WSA w Gliwicach. Sąd stwierdził, że w związku z zawartą umową o finansowanie oznakowania wsparcie zostało przekazane definitywnie. Po otrzymaniu tych kwot diler mógł nimi swobodnie dysponować i nie można uznać, że dofinansowanie ma charakter zwrotny ze względu na obowiązek oddania środków w razie przedterminowego rozwiązania współpracy.
Tak samo orzekł NSA. Sąd wyjaśnił, że ewentualny zwrot „wsparcia finansowego”, uzależniony od zdarzenia przyszłego i niepewnego lub nie może odwlec obowiązku zapłaty CIT.

ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 8 grudnia 2015 r., sygn. akt II FSK 2659/13.