Oczekiwanie pieniędzy od Skarbu Państwa za podejmowanie czynności karnoprocesowych przez służbę celną to droga na skróty – stwierdził w piątek Sąd Najwyższy. To pierwszy przypadek, gdy Izba Cywilna SN miała podjąć uchwałę dotyczącą odszkodowań za błędy popełnione przy uchwalaniu ustawy o grach hazardowych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 612 ze zm.).
Reklama
Jeden z sądów apelacyjnych nabrał wątpliwości, czy w razie uznania, że przepisy ustawy hazardowej powinny podlegać unijnej notyfikacji (a notyfikowane nie były), można mówić o odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za działania celników. Innymi słowy, czy funkcjonariusze postępowali bezprawnie. Jeśli nie – o odpowiedzialności z art. 417 par. 1 kodeksu cywilnego nie może być mowy.
W sprawie, na kanwie której skierowano pytanie prawne, jedna ze spółek żądała odszkodowania od państwa za szkodę poniesioną wskutek czynności celników w ramach postępowań karnoskarbowych. Polegały one na zajęciu automatów do gry wykorzystywanych poza kasynami. To zaś pozbawiło przedsiębiorcę dochodów z poddzierżawianych urządzeń. Zdaniem powódki celnicy powinni się powstrzymać od działań, gdyż przepisy, na które się powoływali, nie były notyfikowane. To zaś powinno oznaczać, że ich w polskim porządku prawnym w ogóle nie ma.
Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały, uznając, że pytający sędziowie poradzą sobie sami z rozstrzygnięciem sprawy. Sędzia sprawozdawca Krzysztof Pietrzykowski podkreślił jednak, że przedsiębiorcy pozywający Skarb Państwa za podjęcie działań przez funkcjonariuszy chcą iść na skróty. Właściwe bowiem w ocenie SN byłoby zaczekanie na orzeczenie właściwego sądu karnego.
– Wątpliwości budzić może, czy w ogóle art. 417 par. 1 k.c. dotyczy władczych działań państwa sprzed sądowego orzeczenia – wskazywał prof. Pietrzykowski.
Decyzja SN bez wątpienia ucieszyła przedstawicieli Prokuratorii Generalnej. Przekonywali oni, że uznanie, iż wszczęcie postępowania przez celników w związku z naruszeniem przepisów ustawy hazardowej było bezprawne, doprowadziłoby do sytuacji, w której funkcjonariusz obawia się podjąć działania, do których jest obowiązany.
– Podczas gdy sądy rozważały, czy przepisy ustawy mają charakter techniczny i jakie są tego skutki, celnicy po prostu podejmowali właściwe dla siebie działania – argumentował jeden z radców prokuratorii.
Dodawał, że organ ścigania nawet nie ma prawa zwrócić się z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości UE, by ten rozwiał wątpliwości celników. Zarazem reprezentanci Skarbu Państwa zwrócili uwagę, że nawet w razie uniewinnienia trudno mówić o działaniu bezprawnym.
– Prowadziłoby to do sytuacji, w której każde uniewinniające orzeczenie rodzi odpowiedzialność odszkodowawczą. A przecież to niezasadny tok rozumowania – wskazywał przedstawiciel prokuratorii.
ORZECZNICTWO
Postanowienie Sądu Najwyższego z 20 listopada 2015 r., sygn. akt III CZP 82/15.