W terminie złożyłem w urzędzie skarbowym podatkowe zeznanie roczne. W PIT-37 poinformowałem fiskusa, że zwrot nadpłaty podatku w wysokości 6 zł proszę o przelanie na konto, którego numer podałem urzędnikom wcześniej i na które corocznie zwrot przychodził. W tym roku jednak nadal nie otrzymałem przelewu ze skarbówki. Zastanawiam się, co robić. Przecież nie mam zaległości podatkowych, nieopłaconych składek na ubezpieczenia społeczne, a fiskus podobno nie potrąca opłat za zwrot nadpłaty na konto, jak ma to miejsce przy przekazach pocztowych – pisze pan Paweł.
Reklama
Czytelnik ma rację, pisząc, że zwrot nadpłaty podatku w drodze przekazu pocztowego jest pomniejszany o koszty realizacji tej usługi przez państwowego operatora, a więc Pocztę Polską. W takiej sytuacji przesłanie jej na konto bankowe lub w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej jest zdecydowanie bardziej korzystne, bo fiskus wykonuje przelew bez pobierania opłat. Podatnik otrzymuje więc pełen zwrot podatku, który został wyliczony w rocznym zeznaniu PIT-37.
Jeśli zeznanie nie zawierało błędów i uczciwie rozliczyliśmy się z danin, fiskus powinien przekazać nadpłatę podatku w ciągu trzech miesięcy od dnia złożenia zeznania. Oznacza to, że jeżeli ktoś złożył PIT w ostatniej chwili, a więc 30 kwietnia 2015 r., to zwrot powinien był otrzymać najpóźniej do końca lipca br. Jeśli tak się jednak nie stało, przyczyny mogą być dwie.

Reklama
Po pierwsze nadpłaty podatku są jednym z najpopularniejszych źródeł egzekucji należności publicznoprawnych. W grupie tych ostatnich znajdują się nie tylko podatki i składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, ale i mandaty, opłaty za parkowanie, abonament RTV i należność za śmieci. To tylko przykłady, bo lista jest zdecydowanie dłuższa. Jeśli więc urząd skarbowy otrzyma wniosek o egzekucję administracyjną tego typu należności (tzw. tytuł wykonawczy), to w pierwszej kolejności zabierze dłużnikowi przysługujący mu zwrot nadpłaty podatku. Jest to bowiem najłatwiejszy sposób egzekucji.
Po drugie fiskus nie zwróci nadpłaty, jeśli jej wysokość nie przekracza 11,60 zł. Skąd ta kwota? Otóż nadpłatę podatku, której wysokość nie przekracza wysokości kosztów upomnienia, fiskus automatycznie (tj. z urzędu) zalicza na poczet istniejących albo przyszłych zobowiązań podatkowych danej osoby. Koszty upomnienia stosowanego w egzekucji administracyjnej to od zeszłego roku właśnie 11,60 zł. Jeżeli więc czytelnik twierdzi, że nie zalega z podatkami, ta właśnie druga sytuacja musiała stać się przyczyną braku zwrotu nadpłaty.
Jeśli jednak nie ma zaległości w opłacaniu danin i mimo wszystko podatnik chciałby otrzymać zwrot drobnej nadpłaty, może o to wystąpić na piśmie do urzędu skarbowego. Po odbiór pieniędzy trzeba będzie jednak stawić się osobiście w urzędzie, gdyż tego typu nadpłaty są wypłacane jedynie w kasie. Nie ma możliwości przesłania ich przekazem pocztowym ani przelewem na konto bankowe.
Podstawa prawna
Art. 76 par. 2 ustawy z 29 czerwca 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 613 ze zm.). Par. 1 rozporządzenia ministra finansów z 27 listopada 2001 r. w sprawie wysokości kosztów upomnienia skierowanego przez wierzyciela do zobowiązanego przed wszczęciem egzekucji administracyjnej (Dz.U. z 2001 r. nr 137, poz. 1543).