Odszkodowanie za zakaz konkurencji jest objęte 70-proc. podatkiem od nadwyżki ponad sumę wynagrodzeń z sześciu miesięcy. Do tej sumy wlicza się też nagrodę jubileuszową – orzekł NSA.

Chodziło o spółkę, której większościowym akcjonariuszem jest spółka akcyjna z dominującym udziałem Skarbu Państwa. Zawarła ona z menedżerem umowę o zakazie konkurencji. Menedżer zobowiązał się, że w czasie trwania stosunku pracy oraz przez rok po odejściu ze spółki nie będzie prowadził działalności konkurencyjnej.

Nie robił tego bezinteresownie – w zamian miał dostać odszkodowanie (w 12 równych ratach). Jego wysokość określono na 100 proc. kwoty wynagrodzenia z 12 miesięcy przed ustaniem stosunku pracy.

To sprawiło, że odszkodowanie zostało objęte 70-proc. podatkiem (zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 15 ustawy o PIT), z tym że nie całość, a część przekraczająca sumę wynagrodzenia menedżera z ostatnich sześciu miesięcy.

Spór z fiskusem sprowadzał się do tego, czy w wynagrodzeniu z sześciu miesięcy należało uwzględnić nagrodę jubileuszową. Jeżeli bowiem wziąć ją pod uwagę, to kwota łącznego wynagrodzenia za sześć miesięcy wzrosłaby, a przez to zmalałaby część odszkodowania objęta 70-proc. PIT.

Jeśliby natomiast nie uwzględniać nagrody jubileuszowej, to większa część odszkodowania byłaby opodatkowana 70-proc. podatkiem.

Co z nagrodą

Początkowo spółka uwzględniła w sześciomiesięcznym wynagrodzeniu nagrodę jubileuszową, bo ta przysługiwała menedżerowi zgodnie z obowiązującym w spółce zakładowym układem zbiorowym pracy.

Potem jednak nabrała wątpliwości, czy postąpiła słusznie, bo bez uwzględnienia nagrody jubileuszowej musiałaby odprowadzić 70-proc. PIT znacznie szybciej (wypłacone odszkodowanie szybciej przekroczyłoby sumę wynagrodzeń menedżera z sześciu miesięcy).

Na wszelki wypadek złożyła korektę deklaracji i wpłaciła kwotę zaległości.

Wolała jednak upewnić się jeszcze u dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, dlatego złożyła wniosek o interpretację. Wyraziła w nim własne stanowisko. Nadal uważała, że w wynagrodzeniu pracownika z sześciu miesięcy (poprzedzających wypłatę odszkodowania) powinna była uwzględnić również nagrodę jubileuszową.

Dyrektor KIS stwierdził jednak, że nagrody się nie uwzględnia.

Przesądza prawo pracy

WSA w Lublinie dwukrotnie zajmował się tą sprawą. Gdy ponownie wróciła ona na wokandę, sąd orzekł, że, wyliczając sumę wynagrodzenia za sześć miesięcy, należało wziąć pod uwagę również nagrodę jubileuszową (sygn. I SA/Lu 191/22).

WSA zwrócił uwagę na to, że prawo do tej nagrody wynikało z zakładowego układu zbiorowego pracy. Przysługiwało więc menedżerowi, niezależne od uznania pracodawcy.

Sąd porównał nagrodę do premii lub 13. bądź 14. pensji, czyli dodatkowego rocznego wynagrodzenia.

Takie rozstrzygnięcie zaakceptował Naczelny Sąd Administracyjny. W uzasadnieniu sędzia Tomasz Kolanowski stwierdził, że należy tu odwołać się do przepisów prawa pracy, bo nagroda jest wypłacana na ich podstawie. Układy zbiorowe są również źródłem prawa pracy – podkreślił sędzia. ©℗

orzecznictwo