Od lipca przy zakupie np. niektórych metali nieżelaznych VAT będzie rozliczać kupujący. Dlatego nabywca zaksięguje zarówno podatek jako naliczony, jak i należny.
Zgodnie z opublikowaną ostatnio nowelizacją ustawy o VAT odwrotne obciążenie będzie bowiem obowiązywało przy zakupie nieobrobionego plastycznie aluminium, ołowiu, cynku, cyny i niklu. Tak samo będzie również w obrocie notebookami, tabletami, smartfonami i konsolami do gier, złotem inwestycyjnym czy złotem w postaci surowca lub półproduktu (o próbie co najmniej 0,325) i blach. W niektórych przypadkach mechanizm odwrotnego obciążenia ma być stosowany przy większych dostawach. Chodzi w tym przypadku o limit 20 tys. zł (bez podatku) dla wartości towarów w ramach jednolitej gospodarczo transakcji. Zasada będzie jednak stosowana tylko w obrocie notebookami, tabletami, smartfonami i konsolami do gier. Szczegółowo na ten temat pisaliśmy w poprzednim numerze w dodatku specjalnym „Kolejne zmiany w VAT”.
Przy obrocie tymi towarami sprzedawca będzie więc musiał wystawić fakturę z adnotacją „odwrotne obciążenie”. Wykaże na niej jednak jedynie kwotę netto transakcji, bez stawki VAT i jego wartości. Kwotę podatku musi obliczyć nabywca według właściwej dla danego towaru stawki podatku. Przy czym od lipca br. odwrotne obciążenie będzie stosowane tylko w sytuacji, gdy nabywcą będzie czynny podatnik VAT. Ponieważ podatek w tym przypadku rozliczy on sam, wartość daniny będzie musiał ująć zarówno w rejestrze VAT sprzedaży, jak i VAT zakupów (w momencie ujęcia faktury). Wartość ta musi bowiem zostać uwzględniona zarówno w kwocie podatku naliczonego, jak i należnego, wykazywanego w deklaracji VAT przez nabywcę.