Spytał o mężczyzna, który zainteresował się ogłoszeniem o sprzedaży auta zamieszczonym na jednej z niemieckich stron internetowych. Po kontakcie ze sprzedającym postanowił sfinalizować transakcję. Na miejscu – jak twierdził – upewnił się za pomocą wszystkich dostępnych środków o legalności pochodzenia samochodu.

Po powrocie do Polski wykonał badania techniczne auta, a następnie udał się do wydziału komunikacji, by je zarejestrować. Złożył też online deklarację podatkową AKC-US i zapłacił podatek.