Wielu przedsiębiorców wciąż płaci składkę zdrowotną od wyższej podstawy niż podatek dochodowy. Ciągle nie mogą odliczyć np. straty z poprzednich lat, ulgi na złe długi ani kosztów poniesionych w okresie zawieszenia działalności.

Ustawodawcy nie udało się sprawić, by od początku 2022 r. przedsiębiorcy płacili składkę na ubezpieczenie zdrowotne od podstawy zbliżonej do podstawy opodatkowania. Poprawki wprowadzone nowelizacją z 9 lutego 2022 r. (Dz.U. poz. 807) usunęły tylko część problemów wynikających z różnic w podstawie obliczenia składki zdrowotnej i zaliczki na PIT.
– Mimo że podatek i składkę zdrowotną płaci się od dochodu, to są to różne kwoty, odliczane w odmienny sposób. Rozliczenie jest bardzo skomplikowane i łatwo popełnić błąd – potwierdza Cezary Szymaś, współwłaściciel biura rachunkowego ASCS-Consulting.

Składka zdrowotna bez żadnych ulg

Od 2022 r. , wskutek Polskiego Ładu (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2105), przedsiębiorcy płacą składkę zdrowotną od dochodu. Wyjątkiem są osoby płacące ryczałt od przychodów ewidencjonowanych lub rozliczające się z fiskusem według karty podatkowej (oni płacą składkę ustalaną ryczałtowo).
Jednak dochód będący podstawą wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne liczy się inaczej niż dla celów podatkowych. Co prawda jest on ustalany jako różnica między przychodami a kosztami uzyskania przychodów (w rozumieniu ustawy o PIT), ale można go pomniejszyć tylko o składki ZUS (jeśli nie zostały zaliczone do kosztów). Tak wynika art. 81 ust. 2c ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1285 ze zm.).
– Na obliczenie podstawy wymiaru składki zdrowotnej nie mają wpływu odliczenia od dochodu, czyli podstawy obliczenia PIT – mówi Izabela Leśniewska, doradca podatkowy w kancelarii Alo-2, ekspert Fundacji Wspierania i Rozwoju Biur Rachunkowych. Jako przykład wskazuje stratę podatkową.

Strata z poprzednich lat to 0 zł

Przypomnijmy (pisaliśmy o tym wielokrotnie), przy obliczeniu składki zdrowotnej nie można uwzględnić straty podatkowej poniesionej w poprzednich latach. ZUS twierdzi bowiem, że „dla celów składki zdrowotnej nie występuje pojęcie «straty». Strata bowiem oznacza brak dochodu (wtedy przedsiębiorca wykazuje w dokumencie rozliczeniowym dochód 0 zł), a to oznacza, że podstawą wymiaru składki za taki okres jest zawsze minimalne wynagrodzenie”.
ZUS zaprezentował takie stanowisko m.in. w piśmie przesłanym do redakcji DGP (zob. „ZUS wyjaśnia zasady opłacania składek”, DGP nr 33/2022).
Inaczej jest w podatku dochodowym. Zgodnie z art. 9 ust. 3 ustawy o PIT stratę za dany rok można odjąć od dochodu maksymalnie przez pięć kolejnych lat. Kwota odliczenia nie może przekroczyć w jednym roku 50 proc. straty. Jeśli jednak wysokość straty nie przekracza 5 mln zł, można ją odliczyć jednorazowo.

Przykład

Podatnik poniósł w 2021 r. stratę podatkową w wysokości 100 tys. zł, natomiast rok 2022 zakończy dochodem 150 tys. zł. Dla celów podatku może odliczyć całą stratę jednorazowo od dochodu za 2022 r. i zapłacić PIT od 50 tys. zł. Jednak składkę zdrowotną zapłaci od kwoty 150 tys. zł.

Bieżąca strata a składka zdrowotna

Zaznaczmy jednak, że inną kwestią jest wpływ straty z jednej działalności na ustalenie sumy dochodów przedsiębiorcy przy prowadzeniu więcej niż jednej działalności. „Jeśli np. dochód z pierwszej działalności przewyższa stratę poniesioną z drugiej działalności, to przedsiębiorca taki nie odnotowuje straty – podstawą jest wówczas dochód (nie mniej niż minimalne wynagrodzenie)” – wyjaśnił ZUS we wspomnianym stanowisku.
Przypomnijmy bowiem, że przedsiębiorca, który prowadzi więcej niż jedną pozarolniczą działalność, np. indywidualnie oraz dodatkowo w jednej lub kilku spółkach cywilnych, i do wszystkich stosuje tę samą formę opodatkowania (skala PIT lub podatek liniowy), zawsze płaci tylko jedną składkę – od sumy swoich dochodów ze wszystkich działalności. „Ustalenie dochodu w takich przypadkach powinno uwzględniać przychody i poniesione koszty ich uzyskania ze wszystkich działalności” – wskazuje ZUS.
Co innego, gdy przedsiębiorca prowadzi działalność indywidualną (skala PIT lub podatek liniowy) oraz dodatkowo działalność w jednej lub kilku spółkach komandytowych lub jednoosobowych spółkach z o.o. Wtedy przychodów i kosztów (także strat) się nie sumuje.

Niekorzystnie dla wierzycieli

Równie dotkliwy jest dla przedsiębiorców brak możliwości odliczenia dla celów składkowych ulgi na złe długi. Wierzyciel, któremu kontrahent nie płaci dłużej niż 90 dni od umówionego terminu zapłaty, może odjąć od podatkowego dochodu wartość nieuregulowanej należności. Co więcej, w 2022 r. nadal jeszcze wierzyciele, którzy ponoszą negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19, mogą skorzystać z podatkowej ulgi w PIT już po 30 dniach.
Brak umówionej zapłaty nie pozwala jednak pomniejszyć podstawy obliczenia składki zdrowotnej. Wierzyciel płaci więc składkę od „wirtualnego” dochodu.
Cezary Szymaś tłumaczy tę różnicę na przykładzie.

Przykład

Przedsiębiorca sprzedał w maju 2022 r. towar za 10 tys. zł. Termin zapłaty upłynął w czerwcu, ale nabywca jej nie uiścił. Podatnik osiągnął we wrześniu 12 tys. zł dochodu. Nabywca nie zapłacił do końca września, więc sprzedawca mógł przy obliczaniu zaliczki za wrzesień pomniejszyć dochód o kwotę wierzytelności (zakładamy, że nie jest podatnikiem ponoszącym negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19, bo wówczas skorzystałby z ulgi już po 30 dniach).
Dzięki uldze sprzedawca zapłacił za wrzesień zaliczkę na PIT od dochodu podatkowego wynoszącego 2 tys. zł. Natomiast składkę zdrowotną za październik (na podstawie dochodów z września) musiał zapłacić od 12 tys. zł.

Koszty przy zawieszeniu a składka zdrowotna

Nie da się też odliczyć dla celów składki zdrowotnej kosztów poniesionych w okresie zawieszenia działalności gospodarczej. Zabrania tego art. 81 ust. 2zd ustawy zdrowotnej. Wynika z niego jasno, że przy ustalaniu wysokości dochodu nie wlicza się ani przychodów uzyskanych w okresie zawieszenia działalności gospodarczej, ani poniesionych w tym okresie kosztów.
Co prawda w okresie zawieszenia przedsiębiorcy nie mogą co do zasady osiągać przychodów z biznesu (z pewnymi tylko wyjątkami), ale nadal ponoszą często koszty wynikające z podjętych wcześniej zobowiązań. Przykładowo nadal płacą czynsz najmu czy raty leasingowe.
– Po wznowieniu działalności przedsiębiorca przy rozliczeniu PIT odliczy od bieżących przychodów koszty poniesione w okresie zawieszenia działalności. Koszty te nie będą jednak miały wpływu na podstawę obliczenia składki zdrowotnej – wskazuje Cezary Szymaś.

Sprzedaż bez strat…

Część problemów wynikających z różnic w podstawie obliczenia składki zdrowotnej i zaliczki na PIT rozwiązała wspomniana nowelizacja z 9 lutego 2022 r. Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 807). Dzięki niej przedsiębiorcy nie tracą już na sprzedaży środków trwałych.
W art. 81 ust. 2 i 2c ustawy zdrowotnej dodano bowiem, że na potrzeby obliczenia składki uwzględnia się także art. 24 ust. 1–2b ustawy o PIT. Przepisy te wskazują, jak obliczać dochód z działalności gospodarczej m.in. u podatników prowadzących księgę przychodów i rozchodów, z uwzględnieniem remanentu i amortyzacji.
W efekcie przedsiębiorcy sporządzający remanent uwzględniają przy obliczaniu składki zdrowotnej różnice remanentowe. Bez tej zmiany płaciliby składkę nie od dochodu, ale od przychodu.

Przykład

Przedsiębiorca miał na 31 grudnia 2021 r. towary o wartości 500 tys. zł. Sprzedał je w 2022 r. za 600 tys. zł. Gdyby nie mógł uwzględnić różnic remanentowych, to musiałby zapłacić składkę zdrowotną od dochodu (a w zasadzie przychodu) ze sprzedaży w wysokości 600 tys. zł. Natomiast uwzględniając różnicę remanentową, zapłaci składkę zdrowotną od 100 tys. zł.
Ponadto, zgodnie z art. 35 nowelizacji, dochód ze sprzedaży środków trwałych nie jest powiększany o odpisy amortyzacyjne zaliczone do kosztów uzyskania przychodów przed 1 stycznia 2022 r.

Przykład

Przedsiębiorca sprzedał w 2022 r. samochód za 15 tys. zł. Kupił go w 2016 r. za 70 tys. zł, wprowadził do ewidencji środków trwałych i zamortyzował w pełni do końca 2021 r. Od kwoty uzyskanej ze sprzedaży w 2022 r. nie zapłaci składki zdrowotnej.

…ale nie wyposażenia

Inaczej będzie jednak przy sprzedaży firmowego majątku, który został nabyty przed 1 stycznia 2022 r. i ze względu na niską wartość nie był zaliczony do środków trwałych – zwraca uwagę Cezary Szymaś.
Koszt zakupu takiego składnika majątkowego był w 2022 r. ujęty bezpośrednio w kosztach uzyskania przychodów, które przy wyliczaniu składki zdrowotnej nie mogą być wzięte pod uwagę. Ekspert tłumaczy to na przykładzie.

Przykład

Przedsiębiorca kupił w 2021 r. laptopa za 8 tys. zł, a wydatek zaliczył bezpośrednio do kosztów uzyskania przychodu. W 2022 r. sprzedał laptopa za 4 tys. zł. Kwota ze sprzedaży powiększy podstawę obliczenia składki zdrowotnej o 4 tys. zł.
– Trudno wytłumaczyć, dlaczego sprzedaż niskocennych składników majątku o wartości poniżej 10 tys. zł (a przed 2018 r. poniżej 3,5 tys. zł) jest rozlicza na innych zasadach niż sprzedaż środków trwałych – komentuje Cezary Szymaś.
Jego zdaniem może to być szczególnie niekorzystne dla przedsiębiorców wyprzedających teraz składniki wyposażenia o jednostkowo niskiej, ale łącznie dużej wartości.

Jakie rozwiązanie w przypadku składki zdrowotnej

Eksperci widzą dwa rozwiązania: albo składka zdrowotna u przedsiębiorców będzie ustalana faktycznie od podstawy obliczenia podatku (dochodu podatkowego), albo będzie zryczałtowana.
W tej sprawie Krajowa Izba Biur Rachunkowych, Stowarzyszenie Księgowych w Polsce oraz Fundacja Wspierania i Rozwoju Biur Rachunkowych prowadzą rozmowy z ministerstwami finansów i zdrowia.©℗
Współpraca Katarzyna Jędrzejewska