Firmy, które za bezcen przekazują podwładnym karnety na siłownię lub bilety do teatru, i tak muszą odprowadzić podatek od ich wartości rynkowej. Nieważne, że zatrudniony płaci złotówkę
Eksperci nie mają złudzeń – podatnicy nie mogą już liczyć na korzystne interpretacje w tej kwestii, choć nadal można takie przeczytać w ministerialnej bazie. W ubiegłym roku Ministerstwo Finansów dało jasny przekaz – VAT trzeba płacić od wartości rynkowej świadczeń dla pracowników (nr PT8/033/86/539/PSG/14/RD84700). Z tego powodu zmieniło wcześniejszą, korzystną dla pytającego, interpretację dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu.
Stanowisko resortu odnosiło się do karnetów na zajęcia sportowe, ale problem jest znacznie szerszy – dotyczy wszystkich świadczeń otrzymywanych przez pracowników po preferencyjnej cenie, np. wczasów, biletów na przejazdy komunikacją, na wstępy do teatru, wynajmu mieszkań dla pracowników, miejsc parkingowych, a nawet – jak czytamy w innej interpretacji – usług krawieckich polegających na szyciu mundurów galowych.