Zdaniem resortu, jeżeli podatnik przy pierwszej z nich odliczył 30 proc. kosztów kwalifikowanych, to podstawę do wyliczenia drugiej musi pomniejszyć o tę kwotę. Przy takim podejściu, zakładając, że na zakup maszyny wydał 1 mln zł, odliczy o 150 tys. zł mniej, niż gdyby zastosował korzystniejszą interpretację

Chodzi tutaj o możliwość zastosowania do robota zakupionego do produkcji próbnej dwóch nowych ulg, tj.:
- na robotyzację, która pozwala dodatkowo odliczyć od dochodu 50 proc. poniesionych w latach 2022-2026 kosztów związanych z inwestycjami na automatyzację stanowisk pracy,
- na prototyp (produkcję próbną), która od podstawy opodatkowania pozwala odliczyć 30 proc. poniesionych kosztów.
Co istotne, Ministerstwo Finansów odpowiadając na nasze pytania, które zadaliśmy w związku z wątpliwościami przedstawionymi w artykule „Jeden robot, ale dwie ulgi” (dodatek Podatki i Księgowość, DGP nr 35/2022), nie tylko potwierdziło, że podatnicy mogą jednocześnie korzystać z obu ulg, ale też wskazało, jak je rozliczyć. Przypomnijmy, że z ulgi na robotyzację można skorzystać wraz z dokonywaniem odpisów amortyzacyjnych od zakupionych robotów, czyli memoriałowo. Przy czym robotem przemysłowym w rozumieniu tych przepisów jest „automatycznie sterowana, programowalna i wielozadaniowa stacjonarna lub mobilna maszyna o co najmniej trzech stopniach swobody posiadająca właściwości manipulacyjne bądź lokomocyjne umożliwiające jej zastosowanie do celów przemysłowych”. Urządzenie takie musi być też zdalnie sterowane i monitorowane za pomocą czujników, kamer lub innych podobnych urządzeń, a także być zintegrowane z innymi maszynami w cyklu produkcyjnym. Z kolei ulgę na prototyp rozlicza się kasowo. „Z literalnego brzmienia przepisów wynika, że w ramach ulgi na prototyp podatnik może odliczyć jednorazowo 30 proc. ceny nabycia lub kosztu wytworzenia środka trwałego dla celów uruchomienia produkcji próbnej produktu, a nie odpisów amortyzacyjnych (przy zachowaniu limitu w wysokości 10 proc. dochodu z działalności gospodarczej)” - wyjaśnił resort finansów. [Odpowiedź MF dla DGP nr 1]
Odpowiedź Ministerstwa Finansów dla DGP nr 1
Jak rozliczyć ulgę na prototyp
Ustawa wdrażająca podatkowe założenia Polskiego Ładu - art. 26ga ustawy o PIT oraz odpowiednio art. 18ea ustawy o CIT - wprowadza ulgę polegającą na możliwości odliczenia od podstawy opodatkowania kwoty stanowiącej 30 proc. sumy kosztów produkcji próbnej nowego produktu i wprowadzenia takiego produktu na rynek, przy czym wysokość odliczenia nie może w roku podatkowym przekroczyć 10 proc. dochodu osiągniętego z innych źródeł przychodów niż odpowiednio: z pozarolniczej działalności gospodarczej w przypadku ustawy o PIT lub zysków kapitałowych w przypadku ustawy o CIT.
Zgodnie z brzmieniem właściwych przepisów - odliczenia dokonuje się w zeznaniu za rok podatkowy, w którym poniesiono koszty produkcji próbnej nowego produktu lub wprowadzenia na rynek nowego produktu - co oznacza, że wszelkie koszty związane z przedmiotową ulgą podlegają rozliczeniu w rocznym zeznaniu podatkowym. Za koszty produkcji próbnej nowego produktu uznaje się m.in. cenę nabycia lub koszt wytworzenia fabrycznie nowych środków trwałych niezbędnych do uruchomienia produkcji próbnej nowego produktu, zaliczonych do grup 3-6 i 8 KŚT. Zatem z literalnego brzmienia przepisów wynika, że w ramach ulgi na prototyp podatnik może odliczyć jednorazowo 30 proc. ceny nabycia lub kosztu wytworzenia środka trwałego dla celów uruchomienia produkcji próbnej produktu, a nie odpisów amortyzacyjnych (przy zachowaniu limitu w wysokości 10 proc. dochodu z działalności gospodarczej). Podatnicy, którzy skorzystają z ulgi na prototyp, mogą dodatkowo rozliczać koszty amortyzacji nabytych środków trwałych na zasadach ogólnych, ponieważ nie będzie miało do nich zastosowanie wyłączenie ustawowe zawarte w art. 23 ust. 1 pkt 45 ustawy o PIT oraz odpowiednio w art. 16 ust. 1 pkt 48 ustawy o CIT.
Dwa odliczenia
Jak już wspomnieliśmy, resort potwierdził, że możliwe jest jednoczesne korzystanie z tych preferencji. [Odpowiedź MF dla DGP nr 2] Zastrzegł jednak, że koszt kwalifikowany do każdej z ulg nie może zostać w żadnej formie zwrócony. Zatem koszt odliczony w ramach jednej ulgi nie może być podstawą do odliczenia w drugiej uldze. Ministerstwo w odpowiedzi odniosło się do redakcyjnego przykładu, w którym podatnik kupił robota do produkcji próbnej za 1 mln zł, gdzie 300 tys. zł jest rozliczane w ramach ulgi na prototyp. Resort wyjaśnia, że pozostałe 700 tys. zł będzie mogło stanowić podstawę do wyliczenia kosztów kwalifikowanych na gruncie ulgi na robotyzację. - Zdaniem MF górnym limitem odliczenia w uldze na robotyzację będzie cena nabycia (1 mln zł) pomniejszona o ulgę na prototypy (300 tys.), a więc 700 000 zł. Czyli w uldze na roboty - jeśli dobrze odczytuję intencje MF - można maksymalnie rozliczyć tylko 350 tys. zł (50 proc. x 700 tys. zł) - zauważa Grzegorz Kuś, radca prawny, dyrektor PwC. Z taką interpretacją ekspert się nie zgadza. Dodaje, że MF powołuje się na interpretacje podatkowe dotyczące finansowania środków trwałych z dotacji. - Podejście takie nie jest do końca uprawnione i porównywalne, przy dotacji odpisy amortyzacyjne w części sfinansowanej dotacją nie są kosztami uzyskania przychodów - wyjaśnia ekspert. Jego zdaniem zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy środki trwałe kupowane są z własnych środków, a następnie podatnik korzysta z ulg podatkowych, gdyż skorzystanie z ulgi nie modyfikuje wartości kosztów uzyskania przychodów.
Odpowiedź Ministerstwa Finansów dla DGP nr 2
Czy możliwe jest jednoczesne korzystanie z obu ulg
Odpowiadając na pytanie dotyczące możliwości skorzystania jednocześnie z ulgi na prototyp oraz ulgi na robotyzację, w oparciu o podany przykład, informujemy, że dopuszczalne jest jednoczesne korzystanie z obu ulg pod pewnymi warunkami. Dopuszczalne jest odliczenie danego kosztu na gruncie ulgi na robotyzację jedynie w części, w jakiej nie został on odliczony na podstawie innej ulgi. Kwestię tę w zakresie ulgi na robotyzację reguluje art. 38eb ustawy o CIT. Ust. 8 tego artykułu mówi, że: „W zakresie nieuregulowanym w ust. 1-7 do odliczenia kosztów uzyskania przychodów poniesionych na robotyzację stosuje się odpowiednio przepisy art. 18d ust. 3k, 5, 5a, 6, ust. 8 zdanie pierwsze i drugie”. Zgodnie z powołanym art. 18d ust. 5: „Koszty kwalifikowane podlegają odliczeniu, jeżeli nie zostały podatnikowi zwrócone w jakiejkolwiek formie lub nie zostały odliczone od podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym”. W opisywanym przykładzie [robota zakupionego za 1 mln zł, gdzie 300 tys. zł byłoby rozliczone w ramach ulgi na prototyp - przypis redakcji] koszt zakupu robota został już w części odliczony od podstawy opodatkowania na podstawie ulgi na prototyp. A zatem, nie ma możliwości jego ponownego odliczenia na podstawie ulgi na robotyzację w części, w jakiej został odliczony. Taka interpretacja przepisu art. 18d ust. 5 (choć w jego starszej wersji, w zakresie dotyczącym dotacji) została potwierdzona interpretacjami indywidualnymi, np.: 0111-KDIB1-3.4010.500.2018.1.MBD lub 0114-KDIP2-1.4010.281.2018.2.JF. Powoływana jest tam wykładnia językowa art. 18d ust. 5: „Wykładnia językowa wskazuje więc, że jeśli koszt kwalifikowany został w części zwrócony (pokryty dotacją), to w tej części nie podlega odliczeniu. Natomiast, taki koszt może być odliczony w części niepokrytej dotacją”.
W przywołanym więc przykładzie, pozostałe 700 tys. zł będzie mogło stanowić podstawę do wyliczenia kosztów kwalifikowanych na gruncie ulgi na robotyzację, z zachowaniem odpowiednich zasad obejmujących tę ulgę. Podkreślamy przy tym, że każdy przypadek należy poddać indywidualnej ocenie.
Od całej wartości
Zdaniem Grzegorza Kusia limitowana powinna być dopiero wysokość odpisów amortyzacyjnych, branych pod uwagę przy obliczaniu podstawy ulgi na robotyzację. - Dzieje się tak, bo przepisy dotyczące ulg podatkowych nie limitują wartości odpisów amortyzacyjnych, a jedynie określają podstawę - dodaje. W związku z tym obie ulgi bazują na cenie nabycia, a więc 1 mln zł. Ekspert wyjaśnia, że w omawianym przykładzie żadna z nich nie modyfikuje ceny nabycia, czyli wartości kosztów uzyskania przychodów, które robot wygeneruje. Dlatego rozliczenie ulgi będzie możliwe w ramach pozostałych 700 tys. zł, ale limit 50 proc. będzie liczony od całości ceny, tj. 1 mln zł. Oznacza to, że:
- ulga na prototyp: 57 tys. zł [1 mln zł x 30 proc. (limit ulgi) x 19 proc. (CIT)]
- ulga na robotyzację w 1. roku nabycia (tj. 2022): 17,1 tys. zł [1 mln zł x 18 proc. (stawka amortyzacji) x 50 proc. (limit odliczenia) x 19 proc. (CIT)]
Zdaniem eksperta w sumie w 2022 r. podatnik z obu ulg będzie mógł zapłacić 74,1 tys. zł podatku mniej. Z takim podejściem zgadza się Bartosz Głowacki, doradca podatkowy i partner w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy. - W mojej ocenie obie omawiane ulgi uzupełniają się, a nie ograniczają. Punktem wyjścia (podstawą do ich odliczenia) jest ta sama kwota - czyli w omawianym przykładzie 1 mln zł - mówi ekspert.
Mniejsza korzyść
Gdyby przyjąć podejście MF, podatnik będzie mógł odliczyć mniej, mimo że nie zostaną przekroczone wartości górnych limitów obu ulg. Jak wyjaśnia Grzegorz Kuś, gdyby każdą z ulg rozliczać oddzielnie, to w preferencji na:
- prototyp byłoby 300 tys. zł (30 proc. x 1 mln zł),
- roboty - 500 tys. zł (50 proc. x 1 mln zł).
Gdyby je zsumować, to wychodzi 800 tys. zł, a biorąc pod uwagę interpretację MF, jest to 650 tys. zł (300 tys. zł + 50 proc. x 700 tys. zł). - To bardzo istotna różnica, która w mojej ocenie nie wynika z art. 18d ust. 5 ustawy o CIT - podkreśla Grzegorz Kuś. Wyjaśnia, że przepis ten mówi, że nie można odliczyć od podstawy opodatkowania całości lub części kosztu uzyskania przychodu, jeśli został on odliczony w inny sposób. - Przepis ma za zadanie uniemożliwienie kumulacji ulg - wyjaśnia ekspert. Zatem jego zdaniem nie jest możliwe skorzystanie z ulgi na robotyzację, np. jeśli robot w 100 proc. został odliczony w uldze B+R. Wtedy bowiem nie zostaje żadna część kosztu uzyskania przychodu nieobjęta preferencją. - Natomiast przy zastosowaniu ulgi na prototypy zostaje 700 tys. zł możliwe do odliczenia, a w ramach ulgi na robotyzację to 500 tys. zł (50 proc. x 1 mln zł). Zatem dostępny poziom kosztów możliwych do odliczenia jest wyższy niż maksymalna wartość drugiej z ulg (liczonej od ceny nabycia) - wyjaśnia Grzegorz Kuś. Dodaje jednak, że w przepisach nie ma jasnych reguł kolizyjnych między różnymi ulgami podatkowymi, stąd spodziewa się, że będzie to prowadziło do sporów z organami podatkowymi.
Polski Ład. Logo / Dziennik Gazeta Prawna