Czy kobieta, która w ostatnich dniach przekroczyła polsko-ukraińską granicę wraz z dzieckiem i swoim mizernym dobytkiem, a w ojczyźnie zostawiła męża i zburzone domostwo, ma tu teraz centrum interesów osobistych (ośrodek interesów życiowych)?
Prawne wskazówki nakazujące badać, gdzie znajduje się ognisko domowe, gdzie uprawiane jest hobby, brzmią w wojennych realiach jak kiepski żart.