Reforma ordynacji podatkowej w dwóch etapach: Podatnik w skarbówce ma się czuć jak VIP

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki03.11.2014, 07:00; Aktualizacja: 03.11.2014, 10:06
Podatki, pieniądze

Komisja kodyfikacyjna najpierw będzie musiała przedstawić proponowane kierunki nowelizacji.źródło: ShutterStock

Status dobrego podatnika i dopasowanie do tego służb skarbowych. Wszystko to ma się znaleźć w nowej ordynacji podatkowej. Przygotuje ją komisja kodyfikacyjna. Resort finansów zrealizuje obietnicę Ewy Kopacz o nowych przepisach podatkowych w dwóch etapach.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (18)

  • aa(2014-11-03 08:57) Zgłoś naruszenie 00

    Tu trzeba przede wszystkim zreformować prawo materialne w kierunku radykalnego uproszczenia, żeby nie były potrzebne wiążące interpretacje niekiedy nawet w błahych sprawach. Dla większości podatników nie jest chyba to istotne, żeby się "czuć jak VIP", tylko, żeby przepisy były bardziej przyjazne i jednoznaczne. A dziś nawet w kwestiach, które powinny być jednoznacznie uregulowane mnożą się rozbieżne opinie i interpretacje, tak bardzo prawo MATERIALNE jest zawiłe i niejednoznaczne. Nawet najlepsza Ordynacja tego nie zmieni.

    Odpowiedz
  • były księgowy(2014-11-03 19:38) Zgłoś naruszenie 00

    Pracowałem "za komuny". w latach 80-tych jako księgowy. Jakie to było wszystko proste! Bajecznie prosty, w porównaniu z VAT-em, podatek obrotowy i może jeszcze bajeczniej prosty w porównaniu z PIT-em podatek od funduszu płac. Nie mówiąc już o innych rozliczeniach, np. z ZUS-em, które również były o wiele prostsze i chociaż nie było komputerów, księgowi mieli o wiele łatwiej. Pytanie: czy obecna komplikacja systemu jest tylko nieuchronną pochodną zmian ustrojowych, czy może przynajmniej niektóre utrudnienia są zbyteczne? A z pewnością, jeśli ustawodawca czegoś od nas oczekuje, to powinien to jasno i jednoznacznie wyrazić, żeby o interpretacje występowali tylko ci, którzy np. przeprowadzają jakieś bardzo skomplikowane transakcje, których nie można w ustawie przewidzieć, bo musiałaby ona mieć rozmiar całej biblioteki, a nie ktoś, kto np. kupił auto "na firmę", albo zrobił imprezę dla pracowników, czy coś równie banalnego i już ma całą masę wątpliwości, jak to rozliczać, żeby się nie narazić fiskusowi.

    Odpowiedz
  • mmm(2014-11-08 22:07) Zgłoś naruszenie 00

    Jak się za to zabiorą za to "eksperci" to ułożą sobie prawo tak aby jeszcze więcej zarobić na analizach, ekspertyzach, doradzaniu itd... Podatki powinny być takie aby każdy potrafił je stosować bez potrzeby wynajmowania ekspertów doradców, księgowych itd... Żadnych specjalnych wyjątków. Natomiast jeśli szanowni rządzący chcecie mieć skomplikowane prawo to proszę bardzo ale wszelkie sytuacje, w których podatnik może mieć wątpliwości powinny być rozstrzygane na jego korzyść. Wszystkie przepisy niejasne powinny być interpretowane na korzyść podatnika. Wtedy się nauczycie jak pisać dobre prawo.

    Odpowiedz
  • umysłowo nie wyprany(2014-11-04 19:51) Zgłoś naruszenie 00

    A to się uśmiałem, kolejne stołeczki dla chłopców od sowy i będzie tak, co było zrozumiałe stanie się nie do pojęcia. Z nowych propozycji należy się spodziewać kolejnego załącznika do PIT Niedożycie emerytury obciążone podatkiem pobieranym do 67- roku życia. Muszę stwierdzić, że bajki publikowano w książkach i broszurach, a teraz proszę nawet już w gazecie i to podobno prawnej ?

    Odpowiedz
  • H. Lewandowski(2014-11-04 19:46) Zgłoś naruszenie 00

    Przede wszystkim należy radykalnie uprościć ordynację podatkową. Przepisy podatkowe powinny być ogólne, jednoznaczne i zrozumiałe dla płatników. Najważniejsza jest ich ogólność. Elementarna logika wskazuje, że im bardziej szczegółowy jest opis jakiejś sytuacji, tym mniejszego fragmentu rzeczywistości dotyczy. Czyli im bardziej szczegółowe prawo, tym łatwiej jest wykorzystać powstałe luki. Poza uproszczeniem (uogólnieniem) przepisów podatkowych należy urealnić kwotę wolną od podatku PIT poprzez jej coroczne podwyższanie do poziomu rocznej wysokości co najmniej minimum egzystencji, które ustala państwowy Instytut Pracy i Spraw Socjalnych dla rodziny czteroosobowej. Hańbą jest pobierać podatek od dochodu, który każda rodzina pracownicza powinna przeznaczyć na wydatki bieżące (żywność, czynsz, energia, leki i środki higieny, edukacja dzieci, naprawa odzieży i obuwia itp.). W roku 2013 kwota wolna od podatku była równa 3091 zł, a powinna być ustalona na poziomie 31780 zł brutto (minimum egzystencji wynosiło 1850,85 zł miesięcznie netto) !!!

    Odpowiedz
  • były księgowy(2014-11-03 22:21) Zgłoś naruszenie 00

    Oczywiście, im bardziej skomplikowany system, tym łatwiej kręcić lody i nie ma woli politycznej, żeby to zmienić. Np. taka moja propozycja: obowiązkowy ryczałt od przychodów dla jednoosobowych firm. Dużo prostsze rozliczenia, a z drugiej strony trudniej kiwać fiskusa, bo przychód trudniej ukryć, niż dochód. A tak to można kupować "na firmę" auto, który się jeździ na wycieczki z żoną, odkurzacz, którym się odkurza mieszkanie, komputer, którym bawi się dziecko itd. i wrzucać wszystko w koszty. Mnóstwo jest zresztą ogłoszeń typu: "dam koszty" . NASZ SYSTEM PODATKOWY JEST KOSZMARNIE SKOMPLIKOWANY, A JEDNOCZEŚNIE DZIURAWY, JAK SITO, BO KAŻDY "SZANUJĄCY SIĘ " PRZEDSIĘBIORCA DOBRZE WIE, JAK SOBIE Z TYM RADZIĆ. Nawet wypada się pochwalić przed znajomymi, jacy to są zaradni, jak sprytnie kiwają urząd skarbowy, no bo przecież po co płacić tym złodziejom, bo przepisy są po to, żeby je łamać, bo każdy "orze, jak może" itp. itd. Żerują na tym bałaganie wszelkiej maści cwaniacy, aferzyści i inni "bogowie" kapitalizmu, których się potem pokazuje w TV jak to doszli do fortun "ciężką pracą", a nielicznych tylko udaje się dla przykładu złapać za jakąś tam "karuzele" faktur, wyłudzanie itp. ale tak naprawdę to się bawimy w wielką ciuciubabkę. Może ma trochę racji nawet J. Korwin-Mikke, że system powinien być bardzo prosty, ale za to przepisy bezwzględnie przestrzegane, a u nas jest dokładnie odwrotnie. Podobnie np. na drogach: mnóstwo absurdalnych ograniczeń prędkości, a z drugiej strony powszechne przyzwolenie na ich nieprzestrzeganie. Zresztą w innych dziedzinach życia jest podobnie. Jedna wielka obrzydliwość i muszą upłynąć chyba całe pokolenie, żeby to zmienić, ale ci, którzy bynajmniej nie z Bożej łaski, nami rządzą, ani myślą tego zmieniać, zresztą... oni chyba myślą przede wszystkim o tym, co by tu z tego bałaganu ukręcić dla siebie...

    Odpowiedz
  • jaw(2014-11-03 21:53) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczyloby mi gdybym mogl poczuc sie jak czlowiek

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2014-11-03 21:09) Zgłoś naruszenie 00

    Podatek obrotowy funkcjonował jeszcze za obecnej "demokracji" - i żadnym przestępcom nie udało się "wyłudzić"
    nawet grosza tego podatku .
    A ile VAT-u ( w setkach miliardów ) , wyparowało ("wyłudzono") , z państwowej kasy ? - nikt tego nie policzy .
    No , chyba że ojciec chrzestny dorabiających urzędników . Albo ojciec VAT-u , jak zwykli go tytułować beneficjenci .

    A co do ZUS-u , to straty polskiej gospodarki , z tytułu działalności mafii państwowej na tym tylko odcinku ,
    można spokojnie porównać do strat spowodowanych wprowadzeniem VAT-u .
    Co nie - panie psorze ?

    Odpowiedz
  • Libertas(2014-11-03 18:39) Zgłoś naruszenie 00

    Za tow . E. Gierka to były podatki 10 % podatku dochodowego dla wszystkich . W handlu był podatek m.i . w formie karty podatkowej . Od ilości mieszkańców zależał obrót i dochód . Teraz nikt nad tym nie panuje , nie wiadomo ile mamy ludzi w kraju ? Bo może jest nas 32 mil ? A ostatni spis powszechny był 40 lat wstecz . Handel padł w 2007 r i nie może się podnieść, tylko SUPER MARKETY jeszcze prosperują , bo nie płacą podatku . My handlowcy już 9 miesięcy pracujemy na złodziejskie podatki , 3 miesiące , to nasz zysk .

    Odpowiedz
  • bb(2014-11-03 09:13) Zgłoś naruszenie 00

    Propozycja - jeżeli podatnik wskaże dwa wyroki lub dwie interpretacje wprost sprzeczne (zawierające wykładnię przeciwstawną - jest takich wiele) ma prawo zastosować się do wybranej przez siebie bez konsekwencji. Jeśli prawo jest tak nieprecyzyjne i skomplikowane, że Min.Fin. i sądy nie są w stanie jednoznacznie go zrozumieć, nie można tego wymagać od podatnika.

    Odpowiedz
  • A.P(2014-11-03 17:54) Zgłoś naruszenie 00

    Każda zmiana czyli tzw.gmeranie w prawie podatkowym, powoduje tylko pogorszenie sytuacji podatnika. Klauzula obejścia prawa skierowana rzekomo do 1% nieuczciwych podatników w rzeczywistości będzie batem na pozostałych 99%, których będą chcieli doprowadzić do upadłości. Jest źle i z tego co widać ma być jeszcze gorzej. Nie potrzeba nam żadnych poważnych zmian, tylko obowiązującej zasady :" w razie wątpliwości orzekać na korzyść podatnika". A tak, każdy dotychczasowy przepis, poprzez wywody kreatywne jest interpretowany wg uznania organu podatkowego - zawsze tak, że podatnik zbyt mało zapłacił albo że wcale nie zapłacił a rzekomo powinien.

    Odpowiedz
  • skarbona(2014-11-03 17:23) Zgłoś naruszenie 00

    Politycy pod dyktando miliarderów i wielkich lobbystów mieszają w prawie podatkowym jak tu nie brać podatków od bogatych i jak tu w zamian wydusić jeszcze więcej podatków ze średniaków a urzędnicy od rozsierdzonych interesantów obrywają za nieswoje pomysły. A ja siedzę w pierdziszewskiej skarbówce, pensję mam niewaloryzowaną od 6 lat, etaty mamy zamrożone choć co roku dodaje się mi nowe zadania typu wyciskanie podatków z podatników ( czyli ze mnie samej i z mojej rodziny też szanowne trolle internetowe ) więc premiera może sobie gadać a ja nie dam rady skakać wokół interesanta bo następni w kolejce mnie zlinczują za ględzenie.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2014-11-03 12:37) Zgłoś naruszenie 00

    Podatnik ma się czuć , jak VIP , by uśpić jego czujność , i - by łatwiej go było okraść .

    Odpowiedz
  • skarbona(2014-11-03 12:35) Zgłoś naruszenie 00

    "Podatnik w skarbówce ma się czuć jak VIP".

    A jak ma się czuć pracownik skarbówki z zamrożoną od 2008r. pensją, z komornikiem na pensji, z debetem na karcie itd.?

    Odpowiedz
  • dziadek(2014-11-04 07:32) Zgłoś naruszenie 00

    MA BYĆ, A JEST TRAKTOWANY czyni wielką różnicę (zwłaszcza przed wyborami)

    Odpowiedz
  • Jan(2014-11-03 11:18) Zgłoś naruszenie 00

    Czy w ordynacji uwzględniona zostanie odpowiedzialność urzędników za złe lub złośliwe decyzje?

    Odpowiedz
  • qaduq(2014-11-03 09:18) Zgłoś naruszenie 00

    Obawiam się, że komuś coś się porąbało. To odwrotnie, jak u Majakowskiego z Leninem i partią. Mówimy tak samo, ale rozumiemy co innego. Important i impotent to właśnie taki mały, ale znaczący niuansik. Dla każdego coś miłego, impotencie w skarbowej poczekalni.

    Odpowiedz
  • mmm(2014-11-08 22:11) Zgłoś naruszenie 00

    Nie jest mi potrzebne traktowanie jak VIP. Nie potrzebuję specjalnego statusu. Chciałbym aby prawo podatkowe było proste, zrozumiałe, jednoznaczne i aby wszelkie wątpliwości były rozstrzygane na korzyść podatnika.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane