Reklama
Hity i buble wskazali eksperci. Daleko im jednak do retoryki Ministerstwa Finansów przedstawiającego Polski Ład w samych superlatywach. I tak jego zdaniem „niższe podatki zapłaci 18 mln osób. Prawie 9 mln przestanie płacić PIT, w tym najmniej zarabiający i ok. 2/3 emerytów i rencistów. 32 proc. podatek zapłaci o połowę mniej osób niż dotychczas - ich liczba zmniejszy się z ok. 1,24 mln do 620 tys. Nowe rozwiązania są korzystne lub neutralne dla ok. 90 proc. osób płacących podatki w Polsce”. Tyle MF. Co na to eksperci? Jakby mówili o zupełnie innych zmianach.
- W tym roku całe wydanie DGP by nie wystarczyło do opisania bubli - przyznaje prof. Adam Mariański, partner zarządzający w Mariański Group i przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych. Z kolei Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy i partner w KNDP, dodaje, że jak zacznie analizować jakiś przepis, to przy próbie jego zastosowania dochodzi do dużych wątpliwości. Wtóruje mu Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton. - Księgowi, doradcy podatkowi, pracownicy działów HR czy dostawcy oprogramowania do firm zamiast przygotowywać się do świąt, od rana do nocy zgłębiali przepisy Polskiego Ładu - stwierdza ekspertka. Jej zdaniem największe buble prawdopodobnie dopiero wyjdą na jaw, jak już podatnicy zaczną stosować nowe przepisy.
Ale eksperci dostrzegają w Polskim Ładzie też korzystne zmiany. Wśród hitów znalazł się m.in. poprawiony estoński CIT z bardzo atrakcyjnym poziomem opodatkowania. Jednak nawet i tu nie obyło się bez kontrowersji. Zmianami są bowiem zaskoczone firmy, które spełniły wymogi i korzystają ze zwolnienia w Polskiej Strefie Inwestycji. Otóż w estońskim CIT 2.0 nie trzeba spełniać takich wymogów, a podatek będzie wyższy jedynie o 1 pkt proc.
Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe