Chodziło o spółkę, która w ramach działalności gospodarczej kupowała wierzytelności o odroczonym terminie zapłaty. Kupowała je za ok. 70–90 proc. wartości faktury. Następnie jako faktor próbowała je egzekwować.
Z chwilą spłaty wierzytelności przez dłużnika spółka uwzględniała część odzyskanej kwoty na poczet środków przekazanych już faktorantowi oraz własnego wynagrodzenia (prowizji i odsetek). Pozostałą część wypłacała faktorantowi.