Na czym polegał błąd RCL? Autorzy raportu dowodzą, że nieprawidłowo ustalił termin ogłoszenia ustawy zmieniającej, a w konsekwencji skierowano akt prawny do procedowania w trybie standardowym, a nie przyspieszonym. Osobami odpowiedzialnymi za nieprawidłowości są osoby zarządzające departamentem dzienników urzędowych i systemów informacyjnych w RCL, czyli jego dyrektor Jarosław Deminet i zastępca Marek Głuch.
Reklama
Co na to RCL? Uznaje dwie rekomendacje dotyczące usprawnienia komunikacji na linii resort – RCL oraz zwiększenia nadzoru nad procesem publikacji ustaw. Natomiast nie zgadza się z rekomendacją dotyczącą odpowiedzialności jego pracowników za opóźnienie publikacji.
RCL twierdzi, że w przypadku ustaw, w których proces legislacyjny na etapie parlamentarnym nie jest przez niego obsługiwany, a ponadto z których znaczna część nie jest oparta na projektach rządowych, informacja o granicznych lub pożądanych datach publikacji przekazywana jest przez odpowiedzialne za to merytorycznie ministerstwo. Na dowód tego pokazuje statystyki. W 2014 r. na 144 ustawy w 22 RCL otrzymało z ministerstw informację o potrzebie pilnej publikacji. Mechanizm takiej komunikacji był także wykorzystywany przez MF. Ale nie w tym przypadku.
RCL podtrzymuje, że ustalenie – jak to określają kontrolerzy KPRM – „pożądanego terminu publikacji” wykraczało w znaczący sposób poza obowiązki pracowników departamentu dzienników.
– Zdecydowanie odrzucam nieoparte na żadnym źródle twierdzenie kontrolerów o takim obowiązku dyrektorów departamentu dzienników – odpowiada Maciej Berek, prezes RCL.
Zapowiada, że w ciągu najbliższych dni rozpocznie publikowanie na swojej stronie internetowej pełnego wykazu aktów, które do niego wpłynęły i oczekują na ogłoszenie. Przy każdym z nich zamieszczana będzie informacja o planowanej najpóźniejszej dacie ogłoszenia.