Potwierdził w ten sposób linię orzeczniczą, o której informowaliśmy szerzej w artykule „Przedawnienie długu nie oznacza jeszcze przychodu” (DGP nr 103/2021). Podobne stanowisko bowiem sąd kasacyjny prezentował już w wyrokach z 15 grudnia 2020 r. (sygn. akt II FSK 2305/18) i z 12 lutego 2020 r. (sygn. akt II FSK 808/18).
Tak samo orzekają sądy pierwszej instancji, m.in. WSA w Warszawie w prawomocnych wyrokach z 14 listopada 2018 r. (sygn. akt III SA/Wa 55/18; III SA/Wa 56/18) i WSA w Szczecinie w nieprawomocnym wyroku z 29 kwietnia 2021 r. (sygn. akt I SA/Sz 245/21).
Fiskus nadal jednak twierdzi, że opodatkowany przychód powstaje już z chwilą przedawnienia zobowiązania. Tak uznał również w sprawie, która trafiła na wokandę NSA.

Można egzekwować

Chodziło o instytucję pożyczkową, która skupuje wierzytelności pożyczkowe innych podmiotów i prowadzi ich egzekucję. Dłużnikami są wyłącznie osoby fizyczne, które zawarły umowę kredytu konsumenckiego i nie spłaciły swojego zobowiązania. We wniosku o interpretację spółka poinformowała, że dla wielu tych wierzytelności zbliża się termin przedawnienia. Przypomnijmy, że obecnie jest to zasadniczo sześć lat, zgodnie z art. 118 kodeksu cywilnego. Wyjątkiem są roszczenia dotyczące świadczeń okresowych oraz związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, gdzie termin przedawnienia wynosi trzy lata.
Z chwilą upływu terminu przedawnienia niespłacone raty kredytu zmieniają się w tzw. zobowiązania naturalne, co oznacza, że choć spółka nadal mogłaby próbować je wyegzekwować, to dłużnik może skutecznie bronić się przed windykacją, podnosząc zarzut przedawnienia.
Spółka uważała więc, że z chwilą upływu terminu przedawnienia dłużnik nie uzyska jeszcze przychodu, a ona sama nie będzie musiała wystawiać i przesyłać mu (oraz urzędowi skarbowemu) informacji PIT-8C.

Jak umorzenie

Nie zgodził się z tym dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Stwierdził, że już z chwilą upływu terminu przedawnienia dłużnik uzyska korzyść majątkową, bo nie będzie musiał wykonać ciążącego na nim zobowiązania.
Organ przyrównał finansowe skutki takiej sytuacji z umorzeniem długu, które bezsprzecznie przekłada się na powstanie u dłużnika przysporzenia majątkowego, które podlega opodatkowaniu. Skoro więc z chwilą przedawnienia zobowiązania kredytowego dłużnik osiągnie przychód z innych źródeł, to spółka powinna wystawić i przekazać dalej informację PIT-8C.

Fiskus nie ma racji

Innego zdania były sądy. W wyrokach z 5 października 2018 r. (sygn. akt III SA/Wa 4043/17 oraz III SA/Wa 4044/17) WSA w Warszawie przypomniał, że nawet po upływie terminu przedawnienia dłużnik będzie formalnie zobowiązany do spełnienia świadczenia. Zobowiązanie nadal więc będzie istniało, tak jak pasywa w majątku dłużnika. Wprawdzie wierzyciel nie będzie mógł wyegzekwować długu, jeśli podniesiony zostanie zarzut przedawnienia, ale dłużnika nadal należy traktować jako osobę niewykonującą zobowiązań, nierespektującą umów, niewywiązującą się z powinności etycznych. Zdaniem sądu trudno jest upatrywać „w takim nieetycznym zachowaniu opodatkowanego przychodu”.
WSA nie miał też wątpliwości, że przedawnienie długu to sytuacja diametralnie inna od umorzenia, gdzie dłużnik ostatecznie przestaje być zobowiązanym i uzyskuje w związku z tym definitywne przysporzenie majątkowe.
Wykładnię tę potwierdził NSA w najnowszych wyrokach. Sędzia Jan Grzęda podkreślił, że z chwilą upływu terminu przedawnienia dłużnik nadal formalnie jest zobowiązany do wykonania zobowiązania, a więc nie uzyska jeszcze opodatkowanego przysporzenia majątkowego. ©℗

orzecznictwo

Wyroki NSA z 28 września 2021 r., sygn. akt II FSK 263/19 oraz II FSK 264/19 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia