Sprawa dotyczyła zapłaty 1,2 mln zł, której domagała się od banku H. spółka L. Spółkę tę z bankiem łączyła umowa o współpracy, na podstawie której w latach 2008–2009 były realizowane kontrakty terminowe na zakup euro. Na podstawie jednego z nich ustalono, że spółka zakupi w banku 100 tys. euro, i jeśli w lipcu 2008 r. kurs tej waluty wyniesie 3,35 zł, kontrakt zostanie przedłużony na kolejne 12 miesięcy. Tak się też stało.
W 2009 r. wybuchł światowy kryzys finansowy, a jednym z jego efektów był spadek wartości złotego. Ustalony w kontrakcie terminowym z 2008 r. kurs złotego był więc wyższy niż rynkowy. To spowodowało perturbacje w realizacji kontraktu: spółka zamierzała go renegocjować, na co bank nie chciał wyrazić zgody. Kontrakt miał być nadal realizowany, ale spółka nie zamierzała już nabywać waluty. W efekcie bank zaczął naliczać zadłużenie na rachunku spółki, które rychło przekroczyło 1 mln zł. Następnie wobec odmowy realizacji umowy bank ją wypowiedział i wystawił przeciwko spółce bankowy tytuł egzekucyjny (który wówczas jeszcze był dopuszczalny).