Orzekł, że Polska nie wdrożyła w odpowiedni sposób art. 19 unijnej dyrektywy VAT. Z przepisu tego wynika, że „w przypadku przekazania, odpłatnie lub nieodpłatnie lub jako aportu do spółki całości lub części majątku, państwa członkowskie mogą uznać, że dostawa towarów nie miała miejsca i że w takim przypadku osoba, której przekazano towary, będzie traktowana jako następca prawny przekazującego”.
Innymi słowy, niektóre czynności mogą zostać wyłączone z zakresu dyrektywy VAT, a nabywca może zostać uznany za następcę prawnego zbywcy. Powinny mu więc przysługiwać wszystkie uprawnienia, które przysługują zbywcy, czyli m.in. prawo do odliczania i korekt podatku naliczonego, prawo do korekt podatku należnego, jeżeli mógłby je przeprowadzić zbywca przedsiębiorstwa.