Mniej biurokracji
MF chce zlikwidować obowiązek składania odrębnego oświadczenia o sporządzeniu lokalnej dokumentacji cen transferowych i o rynkowości stosowanych cen. Podatnicy handlujący z podmiotami powiązanymi będą więc mogli składać wyłącznie informację o cenach transferowych (TPR), która zostanie w związku z tym odpowiednio uzupełniona. Dokument będzie też trafiał do naczelnika urzędu skarbowego właściwego dla celów podatku dochodowego, a nie jak obecnie do szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Podatnicy dostaną na jego złożenie dwa miesiące więcej niż obecnie (informacja TPR byłaby więc najczęściej składana do końca listopada). Wydłużony o jeden miesiąc byłby też termin na sporządzenie lokalnej dokumentacji cen transferowych. Byłby to zasadniczo koniec października, a nie jak obecnie koniec września (przy założeniu, że rok obrotowy jest równy kalendarzowemu).
Terminy na sporządzenie lokalnej dokumentacji cen transferowych będą dłuższe
Podatnicy dostaną również więcej czasu na przedstawienie lokalnej dokumentacji cen transferowych, gdy zażąda tego urzędnik skarbówki. Termin zostanie wydłużony z 7 do 14 dni. Zniknąć ma również jeden z warunków uprawniających do korekty cen transferowych. Resort chce, aby nie trzeba było już potwierdzać takiej korekty w rocznym zeznaniu podatkowym. Nie będzie już obecnych wątpliwości, że za niesporządzenie lokalnej dokumentacji cen transferowych podatnikom grożą sankcje karnoskarbowe.
…i nowe zwolnienia
Resort planuje też wprowadzić nowe zwolnienia dla podmiotów powiązanych. Przykładowo zniknie obowiązek składania informacji o transakcjach z nierezydentami (ORD-U), jeśli złożono informację TPR.
Jeżeli transakcja z podmiotem powiązanym okaże się refakturą bądź niewielką pożyczką na rzecz podmiotu powiązanego, to w ogóle nie trzeba będzie sporządzać dokumentacji cen transferowych. Jeśli z takiego ułatwienia skorzysta podatnik inny niż mikroprzedsiębiorca, urzednik skarbówki będzie mógł od niego zażądać sporządzenia i przedłożenia lokalnej dokumentacji cen transferowych w terminie 30 dni. Musi jednak przy tym wskazać okoliczności, które uprawdopodobniają zaniżenie wartości konkretnej transakcji kontrolowanej.
Resort finansów chce również, aby w niektórych sytuacjach zniknął obowiązek sporządzania analizy porównawczej bądź analizy zgodności w lokalnej dokumentacji cen transferowych. Nie dotyczyłby on transakcji realizowanych przez mikro- i małych przedsiębiorców oraz wszystkich transakcji (nie tylko kontrolowanych) z rajami podatkowymi bądź sytuacji, gdy rzeczywisty właściciel kontrahenta ma tam siedzibę. W tym drugim przypadku nie znikną jednak obowiązki odpowiedniej weryfikacji kontrahentów i przygotowania dokumentacji cen transferowych. Planowane ułatwienia dotyczyłyby już dokumentacji składanej za rok bieżący. ©℗
opinia
Nowy Ład w cenach transferowych mógłby być odważniejszy
Aleksy Miarkowski doradca podatkowy i partner w SSW Pragmatic Solutions
Pochwalić należy połączenie oświadczenia o cenach transferowych z informacją TPR, co zmniejszy obowiązki administracyjne u podatników. Zamiast składać dwa osobne dokumenty, w różnych formach i do różnych organów, będą mogli skoncentrować się na prawidłowym przygotowaniu informacji TPR. Dobrym krokiem jest też likwidacja obowiązku składania ORD-U, gdy został już złożony TPR, oraz zakładane wprowadzenie zwolnienia dokumentacyjnego dla refaktur lub poszerzenie zwolnienia dla transakcji objętych safe harbourem.
Uważam jednak, że zabrakło odważniejszych uproszczeń w zakresie nowych przepisów o rajach podatkowych, które obowiązują od tego roku. Pułapką może się też okazać zakładane zwolnienie (dla mikro- i małych firm) z obowiązku sporządzenia analiz porównawczych lub analiz zgodności jako elementu dokumentacji cen transferowych. Zmiana wydaje się korzystna, ale w praktyce może być pułapką dla zarządów takich spółek. Podmioty te nadal będą obowiązane co roku oświadczać urzędowi skarbowemu, że ceny transferowe są zgodne z zasadą ceny rynkowej, a to właśnie analizy ekonomiczne służą temu, żeby to weryfikować.