Fiskus automatycznie przystępuje do ściągnięcia zaległości podatkowej, gdy do upływu przedawnienia zostały mniej niż trzy miesiące. NSA to akceptuje. Na szczęście nie wszyscy sędziowie.
Niedawno Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że taka praktyka jest prawidłowa (wyrok z 12 marca 2014 r., sygn. akt I FSK 1307/12). Skarbówka nie musi nawet wykazywać, że podatnik nie zapłacił podatku przed upływem terminu przedawnienia. Urząd nie ma też obowiązku badania, czy podatnik ma wystarczający majątek, który mógłby pokryć ewentualny dług wobec fiskusa.
Zdaniem ekspertów taki pogląd niesłusznie nagradza pięcioletnią opieszałość organów podatkowych w wydawaniu decyzji.