W praktyce NSA będzie musiał odpowiedzieć na pytanie: czy tymczasowy obiekt budowlany jest budowlą w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.).

Wojciech Pławiak, menedżer w dziale doradztwa podatkowego EY, wyjaśnia, że problem jest bardzo istotny. Jeśli obiekt uznamy za budowlę, to trzeba będzie od niego zapłacić podatek liczony od wartości (maksymalna stawka to 2 proc. rocznie). Jeśli jednak NSA uzna, że tymczasowe obiekty nie są budowlami, to w ogóle nie trzeba będzie płacić od nich daniny.

Doktor Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku tłumaczy, że zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości jako budowle podlegają obiekty budowlane w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, niebędące budynkiem lub obiektem małej architektury, a także urządzenia budowlane w rozumieniu przepisów prawa budowlanego związane z obiektem budowlanym, które zapewniają możliwość jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem. Kluczowe jest więc ustalenie, czy mamy do czynienia z obiektem budowlanym, o którym mówi prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm.). Definicja określa, że jest nim budynek, budowla lub obiekt małej architektury. Nie odnosi się więc wprost do tymczasowych obiektów. Mówi o nich jednak inny przepis prawa budowlanego – art. 3 pkt 5. Zgodnie z nim przez tymczasowy obiekt należy rozumieć taki, który jest przeznaczony do czasowego użytkowania w okresie krótszym od jego trwałości technicznej, przewidziany do przeniesienia w inne miejsce lub do rozbiórki, a także taki, który nie jest połączony trwale z gruntem, jak np. strzelnice, kioski uliczne, pawilony sprzedaży ulicznej i wystawowe, przekrycia namiotowe i powłoki pneumatyczne, urządzenia rozrywkowe, barakowozy, obiekty kontenerowe.

Podatnicy mają więc problem, a orzecznictwo sądów administracyjnych dodatkowo gmatwa sprawę. Rafał Dowgier tłumaczy, że niektóre składy orzekające przyjęły, iż tymczasowy obiekt budowlany nie jest obiektem budowlanym, skoro nie wskazano go wprost w art. 3 pkt 1 prawa budowlanego (np. wyrok NSA z 8 listopada 2011 r., sygn. akt II FSK 764/10). Istnieją jednak też orzeczenia, gdzie NSA uznaje np. wolno stojące stale związane z gruntem urządzenia reklamowe za tymczasowe obiekty budowlane, a na potrzeby opodatkowania podatkiem od nieruchomości – za budowle (np. wyrok NSA z 20 stycznia 2012 r., sygn. akt II FSK 1405/10).

Doktor Bogumił Pahl z Katedry Prawa Finansowego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie zwraca jednak uwagę, że nawet jeśli uznamy, iż tymczasowe obiekty są opodatkowane, to musi być spełniony jeszcze jeden warunek – obiekt nie może zostać rozebrany przed 1 stycznia roku następującego po roku, w którym został wybudowany.

– Jeżeli więc np. przedsiębiorca wzniósł halę namiotową w kwietniu 2013 r., to powinien płacić podatek dopiero od 1 stycznia 2014 r. Jeżeli jednak hala namiotowa zostanie rozebrana np. w listopadzie 2013 r., to obowiązek podatkowy w ogóle nie powstanie – stwierdza Bogumił Pahl.

Zdaniem Rafała Dowgiera i Bogumiła Pahla tymczasowe obiekty budowlane są opodatkowane, ponieważ nie spełniają definicji budynku i nie są obiektami małej architektury, a zatem stanowią budowle. W uchwale NSA może jednak zająć odmienne stanowisko. Podatnicy będą musieli na nią poczekać. Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu rozstrzygnięcia.