Specjalna spółka osobowa to dobre rozwiązanie dla dużych funduszy, które stać na poniesienie kosztów jej założenia - mówi Monika Ławnicka, doradca podatkowy, menedżer w Accreo.
Podatnicy szukają alternatyw dla spółek komandytowo-akcyjnych (SKA) w związku z planem ich opodatkowania z podatkiem dochodowym począwszy od 1 stycznia 2014 r. Z pomocą przyszedł im Luksemburg, który wprowadził nowy rodzaj spółki osobowej bez osobowości prawnej (Societe en Commandite Special, w skrócie SCSp).
Po opublikowaniu w zeszłym roku projektu zmian w ustawie o CIT, zakładającego opodatkowanie SKA, podatnicy i ich doradcy zaczęli szukać konstrukcji, które będą przypominały polską spółkę komandytowo-akcyjną. Poszukiwaliśmy dwóch cech: transparentności podatkowej (podatek płacą wspólnicy, a nie spółka) i jednocześnie możliwości emisji papierów wartościowych. Z tego powodu odrzuciliśmy jako rozwiązanie m.in. polską spółkę jawną, ponieważ ustawa o funduszach inwestycyjnych nie daje możliwości inwestowania w ogół praw i obowiązków, czyli w udział w SJ. Z pomocą przyszedł rzeczywiście Luksemburg, który od 15 lipca tego roku wprowadził SCSp i znakomicie wstrzelił się w zmiany, nad którymi pracuje polski parlament.