Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu opublikował ostatnio uzasadnienie do ważnego i korzystnego dla akcjonariuszy likwidowanych SKA wyroku.

Spółka kapitałowa, będąca polskim rezydentem podatkowym, wyjaśniła we wniosku o interpretację indywidualną, że może zostać akcjonariuszem w spółce komandytowo-akcyjnej, która później prawdopodobnie zostanie zlikwidowana. W związku z tym spodziewa się otrzymać pieniądze lub inne składniki majątku SKA, np. wierzytelności wynikające z pożyczek i ze sprzedaży aktywów (nieruchomości).

Spór dotyczył tego, czy pieniądze oraz reszta majątku uzyskane w związku z likwidacją SKA będą przychodem dla akcjonariusza. Podatnik twierdził, że nie. Minister finansów był przeciwnego zdania – uważał, że przychód powstanie na mocy m.in. art. 12 ust. 1 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.).

Sąd orzekł, że otrzymany przez akcjonariusza w związku z likwidacją SKA majątek (zarówno gotówka, jak i wierzytelności) nie będzie przychodem podlegającym opodatkowaniu CIT. W uzasadnieniu wskazał na literalną wykładnię przepisów ustawy o tym podatku, w tym art. 4a ust. 14 oraz art. 12 ust. 4 pkt 3a i 3b. Pierwszy z nich określa definicję spółek osobowych. Chodzi o takie, które są utworzone na podstawie kodeksu spółek handlowych, a więc – jak wyjaśnił sąd – o każdą spółkę jawną, partnerską, komandytową i komandytowo-akcyjną. Drugi przepis przewiduje, że do przychodów nie zalicza się środków pieniężnych ani też innych składników majątku otrzymanych przez wspólnika spółki niebędącej osobą prawną z tytułu jej likwidacji. Przychód powstanie jednak w przypadku odpłatnego zbycia innych niż pieniądze składników majątku (zdarzenie to następuje jednak już po likwidacji) przez wspólnika – będzie nim cena, za którą je sprzeda.

Łukasz Bączyk, starszy konsultant w CRiDO Taxand, uważa, że stanowisko WSA we Wrocławiu odpowiada literalnej interpretacji przepisów i jest dobrą wiadomością dla tych, którzy planują przeprowadzenie likwidacji SKA.

Ekspert przypomina, że organy podatkowe oraz część sądów (np. opisywany na łamach DGP wyrok WSA w Poznaniu, sygn. akt I SA/Po 160/13) twierdzą, że akcjonariusz uzyskuje przychód w związku z otrzymaniem pieniędzy w wyniku likwidacji SKA. Argumentują to w ten sposób, że SKA jest specyficzną spółką osobową ze względu na charakterystykę podatkową akcjonariusza, który nie podlega opodatkowaniu do momentu wypłaty dywidendy. Powołują się przy tym na uchwałę NSA (sygn. akt II FPS 6/12), który wyjaśnił, że udział akcjonariusza w SKA jest działalnością inwestycyjną, a nie operacyjną. Oznacza to, że jego przychód z udziału w spółce jest związany z wypłatą dywidendy, a nie bieżącą działalnością. Zdaniem organów podatkowych i części sądów przepisy o likwidacji spółek osobowych należy interpretować zgodnie z tą uchwałą, a więc nie można stosować ich do akcjonariuszy SKA.

Łukasz Bączyk zwraca też uwagę, że zdaniem organów podatkowych nawet pieniądze otrzymywane z likwidacji np. spółki jawnej, która powstała z przekształcenia SKA, powinny być przychodem dla wspólnika takiej spółki. To stanowisko oparte jest na przekonaniu, że w przypadku braku opodatkowania majątku likwidacyjnego spółki jawnej dochody wypracowane wcześniej przez SKA mogłyby generalnie nie zostać nigdy opodatkowane (przy braku wypłaty dywidendy do akcjonariusza SKA). Takie stanowisko zaprezentował np. dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 8 maja 2013 r. (nr IBPBI/423-129/13/JS).

– Wyrok WSA we Wrocławiu jest wyrazem zdroworozsądkowego podejścia, zgodnie z którym konsekwencje luk w przepisach podatkowych nie powinny być przerzucane na podatników – stwierdza Łukasz Bączyk.

Zgodnie z planowanymi zmianami SKA od 1 stycznia 2014 r. mają stać się podatnikami CIT.

Wyrok jest nieprawomocny.

Od 1 stycznia 2014 r. spółki komandytowo-akcyjne staną się podatnikami CIT. Oznacza to, że podatek zapłaci i firma, i jej akcjonariusze

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA we Wrocławiu z 17 czerwca 2013 r., sygn. akt I SA/Wr 408/13.