Resort Michała Boniego chce, aby jednostki samorządu terytorialnego tworzyły centra usług wspólnych w większym zakresie niż obecnie. Dziś takie ośrodki mogą powstawać dla obsługi ekonomiczno-administracyjnej szkół oraz placówek opiekuńczo-wychowawczych.

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAiC) proponuje, aby samorządy mogły tworzyć centra zajmujące się obsługą administracyjną, finansową i organizacyjną wszystkich swoich jednostek budżetowych (a czasami jest ich kilkaset) w gminie. Aby to było możliwe, potrzebna jest jednak zmiana ustawy o finansach publicznych (Dz.U. z 2009 r. nr 157, poz. 1240 z późn. zm.), którą zaproponowało MAiC w założeniach do projektu ustawy o poprawie funkcjonowania i organizacji wykonywania zadań publicznych przez jednostki samorządu terytorialnego (zostały przyjęte przez Radę Ministrów).

Szukanie oszczędności

MAiC prognozuje, że w pierwszym roku po utworzeniu centrów oszczędności się nie pojawią. Gminy i miasta, które je utworzą, będą musiały natomiast ponieść dodatkowe koszty.

Potwierdza to Barbara Sajnaj, skarbnik Poznania. Podkreśla, że wszelkie reorganizacje początkowo wymagają zwiększenia wydatków, zwłaszcza w sytuacji, gdy na samorządy nakłada się nowe i trudne zadania. – Jednak w dłuższej perspektywie powstanie centrów musi przynieść oszczędności – przyznaje Barbara Sajnaj.

Podobnie zakłada MAiC. Jak wynika z uzasadnienia do założeń projektu ustawy o poprawie funkcjonowania jednostek samorządu terytorialnego, resort szacuje, że w 2015 r. korzyści dla wszystkich samorządów łącznie mogą wynieść od 175 mln zł do 530 mln zł, a w kolejnych latach – od 350 mln zł do ponad 1 mld zł rocznie.

Z obecnych rozwiązań dotyczących wspólnej obsługi szkół korzysta ponad 46 proc. gmin, czyli ok. 1200.

Miasta poszukują również innych rozwiązań, które przynoszą oszczędności. – W stolicy funkcjonuje Warszawska Grupa Zakupowa – mówi Magdalena Jadziewicz-Kasak z Urzędu m.st. Warszawy. Tłumaczy, że urząd miasta kupuje energię elektryczną razem z urzędami dzielnic.

– W ostatnich trzech latach, organizując wspólne zaku- py prądu dla swoich obiektów, miasto zaoszczędziło ok. 5 mln zł. Obecnie grupa rozszerza wspólne zakupy energii o jednostki miejskie i osoby prawne m.st. Warszawy – dodaje Magdalena Jadziewicz-Kasak.

Miasta nie mówią „nie”

Utworzenia centrów usług w Poznaniu nie wyklucza Barbara Sajnaj. Wspólną obsługę swoich jednostek rozważają też w Łodzi i Lublinie. Mariusz Turczyn z departamentu finansów Urzędu Miasta Lublin wyjaśnia, że centrum usług mogłoby przejąć obsługę finansowo-księgową i kadrową z placówek oświatowo-wychowawczych (jest to możliwe już w obecnym stanie prawnym – przyp. red.).

Z kolei Gdańsk zamierza w pilotażowym programie powołać centrum finansowo-księgowe dla przedszkoli publicznych. – Jesteśmy na etapie opracowania harmonogramu dla tego przedsięwzięcia, więc trudno mówić już o realnych oszczędnościach – przyznaje Teresa Blacharska, skarbnik Gdańska.

– Obecnie utworzenie centrum usług wspólnych (innych niż dla szkół lub placówek opiekuńczych – przyp. red.) jest trudne ze względu na brzmienie ustawy o finansach publicznych – przekonuje Marta Stachowiak z Urzędu Miasta Bydgoszczy. Ocenia, że centrum może przynieść oszczędności, wymaga jednak wprowadzenia zmian w systemach informatycznych, wdrożenia elektronicznego obiegu dokumentów itp. Na początku będą więc koszty.

5 mln zł zaoszczędziła Warszawa na wspólnym zakupie prądu w ostatnich trzech latach

Etap legislacyjny

Projekt założeń do projektu ustawy przyjęty przez rząd