Sprzedając towary w innych krajach, spółka posługuje się numerem identyfikacji podatkowej nadanym przez miejscowy organ podatkowy. Wystawia faktury VAT i składa deklaracje, wykazując kwotę zobowiązania podatkowego w lokalnej walucie, ale podatek musi rozliczyć w Polsce. Na kwotach VAT powstają więc różnice kursowe. Jeśli są dodatnie, spółka osiąga korzyść, jeśli ujemne – ponosi stratę. Różnice kursowe ustala na podstawie art. 15a ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.).

Firma uznała, że może zaliczać do kosztów uzyskania przychodów ujemne różnice kursowe, które powstają na kwotach VAT. Organy podatkowe i sądy są jednak innego zdania.

WSA orzekł, że zgodnie z art. 12 ust. 4 pkt 9, art. 12 ust. 4 pkt 10, art. 16 ust. 1 pkt 46 ustawy o CIT przychodem nie może być ani należny VAT, ani zwrócona różnica tego podatku. VAT nie może być też kosztem poza przypadkami wymienionymi wprost w przepisach. W efekcie również wszelkie należności pochodne, w tym różnice wynikające z zastosowanych różnych kursów walut przy przeliczaniu VAT na złote, nie mogą być przychodem lub kosztem podatkowym.

To stanowisko podzielił Naczelny Sąd Administracyjny. Dodał, że nie ma znaczenia, iż różnice w wycenie kwot VAT nie zostały wymienione w art. 16 ust. 1 ustawy o CIT. Przepis ten określa katalog wydatków wyłączonych z kosztów podatkowych. Zdaniem NSA to nie wystarczy, żeby uznać różnicę na VAT za koszt. Różnice kursowe mogłyby być kosztem tylko, jeśli byłyby związane z wydatkiem, który sam takim kosztem jest (ma związek z przychodem). Spółka nie może więc ujemnych różnic kursowych na VAT zaliczyć do kosztów podatkowych. Wyrok jest prawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II FSK 1545/11.