W niektórych izbach skarbowych (np. w Opolu, Olsztynie, Bydgoszczy i Zielonej Górze) od początku obowiązywania przepisów, a więc od ponad 6 lat, nie odbyła się ani jedna rozprawa. W innych ośrodkach były to z reguły pojedyncze przypadki (np. w Izbie Skarbowej w Białymstoku – 5, Warszawie – 3, Gdańsku – 2, w izbach: w Katowicach, Krakowie i Lublinie po 1). Organy odwoławcze brak rozpraw uzasadniają podobnie – w większości przypadków po prostu nie ma potrzeby ich przeprowadzania. Zdaniem ekspertów, winne są przepisy i podejście urzędników.

Z urzędu lub na wniosek

Rozprawę można przeprowadzić z urzędu – jeżeli zachodzi potrzeba wyjaśnienia istotnych okoliczności stanu faktycznego (przy udziale świadków, biegłych, oględzin) lub sprecyzowania argumentacji prezentowanej przez stronę w trakcie postępowania. O rozprawę może też wnioskować strona. Maria Bojczuk, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Kielcach, gdzie od 2007 r. odbyło się 14 rozpraw, zwraca uwagę, że w praktyce najczęściej korzystają z niej podatnicy, których w postępowaniach podatkowych reprezentują pełnomocnicy (zwykle doradcy podatkowi).

– W rozprawie udział biorą świadkowie, strona i jej pełnomocnik, upoważniony do przeprowadzenia rozprawy pracownik organu odwoławczego, protokolant oraz upoważniony pracownik organu I instancji, od którego decyzji wniesiono odwołanie – wyjaśnia Maria Bojczuk.

Izby przeważnie uzasadniają małą popularność rozpraw tym, że służą one jedynie uzupełnieniu postępowania dowodowego. Maciej Cichański, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Bydgoszczy, powiedział nam, że rozprawa podatkowa jest formą przeprowadzenia dowodów w postępowaniu odwoławczym, dodatkowym postępowaniem wyjaśniającym prowadzonym w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie.

Tymczasem – jak wskazuje Konrad Zawada, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Krakowie – standardowa procedura postępowania podatkowego jest na tyle elastyczna i szeroka, że pozwala stronom na przedstawienie wszelkiego rodzaju dowodów w różnorodnych formach i terminach.

– Rozprawy z urzędu nie są prowadzone z uwagi na możliwość uzupełnienia materiału dowodowego bez ich organizowania oraz czasochłonną procedurę – argumentuje Konrad Zawada.

Do Izby Skarbowej w Krakowie w okresie od 2011 r. wpłynęło sześć wniosków o przeprowadzenie rozprawy w zakresie VAT. Pięć rozpatrzono negatywnie.

– Chodziło w nich bowiem o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania lub konfrontację świadków ze stroną postępowania, a takie czynności mogą być dokonane bez rozprawy – mówi Konrad Zawada.

Pozyskanie dowodów

Wojciech Pławiak, konsultant w EY, przyznaje, że organy odwoławcze postrzegają rozprawę wyłącznie jako instrument pozyskania nowego materiału dowodowego. Taki punkt widzenia powoduje, że nie ma ona praktycznego znaczenia, gdyż organ odwoławczy dysponuje możliwościami samodzielnego zebrania dowodów.

– Gdyby jednak traktować rozprawę jako sprawne forum wymiany argumentacji między organem I instancji a podatnikiem, instytucja ta – zgodnie z pierwotnymi założeniami – mogłaby znacznie usprawnić postępowanie – uważa Wojciech Pławiak.

Rozprawa może stanowić jedną z niewielu okazji do bezpośredniej interakcji między podatnikiem a organami w toku postępowania, które zasadniczo toczy się w trybie pisemnym. Maria Bojczuk podkreśla, że mimo iż na każdym etapie postępowania (zarówno przed organem I, jak i II instancji) podatnik ma prawo aktywnie w nim uczestniczyć, to rozprawa jest dla niego bardzo dobrą okazją do wytłumaczenia motywów swego działania, które organ I instancji uznał za nieprawidłowe.

– Daje też możliwość zebrania nowych dowodów w sprawie, pozwala podatnikom powiedzieć to, czego na piśmie z różnych powodów nie wyrazili, jest okazją do wysłuchania stanowiska organu I instancji oraz zadania pytań i wyjaśnienia niezrozumiałych kwestii – wylicza rzecznik kieleckiej izby.