Od początku 2013 r. do ministra finansów trafiło aż 9 wystąpień rzecznika praw obywatelskich (RPO) w sprawach podatkowych. To tyle samo co w całym 2012 r. (w 2011 r. – 5, a w 2010 – 9). A to i tak nie wszystko, ponieważ kwestie podatkowe poruszane są też np. w pismach do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Np. 17 maja br. rzecznik zwrócił się do NSA o jasne rozstrzygnięcie, czy udział w imprezie integracyjnej zorganizowanej przez pracodawcę oznacza dla pracownika przychód, który trzeba opodatkować.

Według Agnieszki Chamery, doradcy podatkowego, prezesa PKF Tax, zwiększająca się liczba wystąpień RPO w sprawach podatkowych to kolejny sygnał, że system jest zbyt skomplikowany i niejasny. – Statystyczny Kowalski ryzykuje powstanie zaległości podatkowych nie ze względu na opieszałość w realizacji swoich obowiązków, ale ze względu na ogrom regulacji i brak jednolitej wykładni wielu przepisów – tłumaczy. Sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, gdy Kowalski zostaje małym przedsiębiorcą, którego często po prostu nie stać na profesjonalną obsługę prawnopodatkową.

Według rozmówczyni doskonale odzwierciedla to ostatnie z wystąpień RPO do ministra finansów – z 3 czerwca (patrz tabela). Rzecznik stwierdza w nim, że stanowienie niejasnych i wieloznacznych przepisów, które nie pozwalają obywatelom na przewidzenie konsekwencji prawnych swoich zachowań, stanowi naruszenie konstytucji.

– Niestety doświadczenia ostatnich lat wskazują, że nasz ustawodawca w bardzo niewielkim stopniu podejmuje działania zmierzające do uproszczenia systemu i ułatwienia obywatelom oraz przedsiębiorcom realizacji obowiązków związanych z rozliczaniem zobowiązań podatkowych – podkreśla Agnieszka Chamera. Jej zdaniem, wskazuje na to chociażby ostatni raport Banku Światowego, który ocenił systemy podatkowe w 185 krajach. Zgodnie z jego wynikami Polska znalazła się na odległym 114 miejscu (nieznacznie poprawiła swoją pozycję, bo w ubiegłorocznym zestawieniu zajmowała 127. pozycję).

Katarzyna Łakoma, dyrektor zespołu prawa administracyjnego i gospodarczego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich wyjaśnia, że głównym wyznacznikiem, przy podejmowaniu danego tematu w wystąpieniach RPO, są napływające skargi i ocena stanu prawa podatkowego, w tym konkretnych regulacji. – Po analizie skarg i postępowaniu wstępnym, które prowadzimy, zbierając stosowne dokumenty czy wyjaśnienia od organów np. kontroli skarbowej, podejmowana jest decyzja o dalszych działaniach – deklaruje.

Dodatkowo w tym roku zespół RPO przeanalizował wcześniejsze odpowiedzi na wystąpienia, w których minister finansów deklarował uwzględnienie stanowiska rzecznika, a następnie się wycofał. To oraz dodatkowo wiele skarg wskazało na ogólne problemy – m.in. nadmierne skomplikowanie systemu podatkowego czy zmienność i niejednoznaczność przepisów. To się zaś stało kanwą do wystąpienia z 3 czerwca.

– Nie ma szczególnego powodu, który tłumaczyłby większą liczbę wystąpień w pierwszej połowie tego roku. Jest to po prostu odpowiedź na aktualnie obowiązujące przepisy prawa i naruszanie standardów poprawnej legislacji w pracy nad nimi – twierdzi Katarzyna Łakoma.