Zapłata mandatu, złożenie czynnego żalu, dobrowolne poddanie się odpowiedzialności. Takie rozwiązania pomogą uniknąć sporów z fiskusem w sądzie i większych kłopotów.
Około 160 tys. mandatów za wykroczenia karne skarbowe wystawiła administracja podatkowa w zeszłym roku. W tym samym czasie przeprowadziła tylko 50 tys. postępowań w sprawach karnych skarbowych. Mandat (maksymalnie 3200 zł) bywa bowiem rozwiązaniem korzystnym dla obu stron: urzędy nie muszą udowadniać winy, wystarczy, że dopatrzą się jakichś nieścisłości czy błędów. Z kolei podatnik, np. członek zarządu odpowiadający za rozliczenia finansowe spółki, uniknie wdawania się w wielomiesięczne postępowanie karne skarbowe, którego efekt jest trudny do przewidzenia (za wykroczenie – kara grzywny do 32 tys. zł, a gdyby czyn okazał się przestępstwem skarbowym – do ponad 15,3 mln zł).
Powodów do ukarania członka zarządu jest sporo, np. nieprawidłowe określenie podstawy opodatkowania czy zlecenie sporządzenia deklaracji, w której wykazano nieprawdziwe dane. Może odpowiedzieć też za nieterminowe złożenie sprawozdań finansowych do KRS.