Naczelny Sąd Administracyjny odmówił wydania uchwały w sprawie zaliczania do kosztów podatkowych wydatków na posiłki z klientami. Tym samym nie powiedział, że nie mogą być one potrącane.
Czy za okazały można uznać posiłek, podczas którego partnerowi z Francji serwowany jest homar albo Rosjaninowi bliny z kawiorem astrachańskim? Czy na pewno czymś zwyczajnym, powszechnie przyjętym jest podanie kawy, herbaty i słonych paluszków w siedzibie firmy? Co jest przejawem normalnej biznesowej gościnności, a co można ocenić jako wystawne i zaliczyć do reprezentacji przedsiębiorcy? Innymi słowy: kiedy możemy mówić o kosztach uzyskania przychodów, a kiedy o wydatkach, które w rozliczeniu podatkowym ujęte być nie mogą.
Naczelny Sąd Administracyjny tego problemu nie rozstrzygnie, ponieważ w jego ocenie jest to niemożliwe.