20 proc. od zlecenia

Kolejny problem podatkowy, który podnoszą cudzoziemcy, to rodzaj umowy, na mocy której świadczą pracę. Jak podają agencje pracy, najdogodniejszym rozwiązaniem jest umowa o pracę, bo wtedy obcokrajowcy rozliczają się z fiskusem na takich samych zasadach, jak polscy pracownicy (czyli według skali podatkowej 18 i 32 proc.).

W czasie kryzysu pracodawcy jednak chętniej zawierają np. umowy-zlecenia.

– Umowy cywilnoprawne są dużym problemem dla cudzoziemców i zatrudniających ich Polaków. Regulują je inne zasady niż odnoszące się do umów między obywatelami polskimi – mówi Michał Solecki, właściciel Agencji Pracy Tymczasowej Worksol.

Taka umowa oznacza dla obcokrajowców będących nierezydentami konieczność zapłaty zryczałtowanego 20-proc. podatku. Wynika to z art. 29 ustawy o PIT. Na dodatek cudzoziemiec nie ma możliwości dokonania jakichkolwiek odliczeń: ani kosztów uzyskania przychodu, ani składek na ZUS. Przyjmijmy, że pracownik z Ukrainy otrzymał 2 tys. zł z tytułu umowy-zlecenia. Oznacza to, że musi zapłacić składki ubezpieczeniowe tak jak od umowy o pracę, ale dodatkowo aż 400 zł podatku dochodowego, bo nie może odliczyć składek na ubezpieczenie społeczne od podstawy opodatkowania i składek na ubezpieczenie zdrowotne od podatku.

– Istniejące rozwiązanie stawia cudzoziemca w dużo gorszej sytuacji niż obywatela polskiego – stwierdza Michał Solecki.

Samodzielne rozliczenia

Jak wynika z doświadczeń PwC, problem mają też cudzoziemcy, którzy są zatrudnieni w Polsce przez zagraniczne spółki. W ich przypadku płatnikiem nie jest ani zagraniczna firma, ani jej polska filia. Sami muszą obliczać i wpłacać do urzędu skarbowego miesięczne zaliczki na podatek. Przeważnie oznacza to dla nich konieczność korzystania z usług doradców podatkowych, a więc dodatkowy wydatek.

Cudzoziemców w ogóle dziwi to, że w Polsce zobowiązanie podatkowe należy obliczyć samemu w zeznaniu rocznym. W wielu krajach na Zachodzie (np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii) podatek jest liczony przez urząd skarbowy na podstawie informacji przekazanych przez podatnika. Jest on zatem odpowiedzialny jedynie za dostarczenie prawidłowych danych o dochodach, ale nie za samo obliczenie zobowiązania.

Nie wiadomo, ilu cudzoziemców – nawet tych legalnie pracujących – płaci w Polsce podatki. Na pytanie DGP Ministerstwo Finansów odpowiedziało, że zebranie takich danych wymagałoby szczegółowej analizy formularzy podatkowych.

Ponadto – jak podkreślają specjaliści – żadne oficjalne statystyki nie oddają skali zatrudnienia obcokrajowców w Polsce, bo rzesza tych osób po prostu nie płaci podatków.

– Wiele z nich, zwłaszcza z krajów wschodnich, także azjatyckich, pracuje w szarej strefie i niepotrzebne im kontakty z konsultantami podatkowymi – mówi Łukasz Grzejdziak, specjalista z warszawskiego biura doradczego Taxluk.

Rezydenci muszą opodatkować w Polsce wszystkie swoje dochody