Biura się zbroją

Biura rachunkowe są świadome, że ustawa deregulacyjna niesie nie tylko korzyści, lecz także zagrożenia. Oceniają jednak, że świadomości takiej nie ma wielu klientów, którzy – jak przyznaje Justyna Dwojak, właścicielka Biura Rachunkowego Insignis – widzą zwykle tylko pozytywne strony zmian, nie zdając sobie sprawy ze spadających na nich obowiązków. Nasza rozmówczyni przyznaje, że niecały miesiąc, który pozostał na dostosowanie się do nowych przepisów, to bardzo krótki czas.

– Ale biura rachunkowe muszą zdążyć ze zmianami. Po prostu nie mają wyjścia – oświadcza Justyna Dwojak.

Część biur dostała już zapewnienia od dostawców oprogramowania, że nowe rozwiązania informatyczne będą gotowe przed końcem tego roku. Ryszard Tutko, współwłaściciel Kancelarii Finansowej Pactum, uważa jednak, że wiele z nich nie będzie czekać na aktualizację oprogramowania, ale wcześniej wdroży rozwiązania prowizoryczne, jak np. ewidencje w Excelu. Już teraz biura dyskutują o takich rozwiązaniach na forach dla księgowych.

Renegocjacje umów

Sławomir Dziudzik, dyrektor generalny Polskiej Izby Biur Rachunkowych, zwraca uwagę na to, że wzrosną koszty biur. Wiele z nich na pewno będzie chciało renegocjować umowy z klientami.

– Jest to uzasadnione, ponieważ zmiany wprowadzają dużo dodatkowej pracy po stronie osób prowadzących dokumentację księgową – stwierdza. Alternatywą – jak mówi – jest przystanie na zwiększenie obowiązków biura i wzięcie dodatkowych kosztów na siebie. – Takie podejście może wynikać z obawy o utratę klienta, a co za tym idzie – z obawy o zmniejszenie własnych dochodów – tłumaczy Sławomir Dziudzik.

Ryszard Tutko potwierdza, że biura, szczególnie małe, coraz częściej cierpią na brak klientów, a ci i tak domagają się obniżek stawek. Mariola Koziatka, właścicielka KoMa Tax Usługi Księgowe, przyznaje, że częściowo wynika to z trwającego kryzysu. W jej ocenie trudno więc będzie negocjować podwyżki na i tak już trudnym rynku, gdzie jest duża konkurencja oraz duża szara strefa.

– Sądzę, że na renegocjację umów pozwolą sobie duże biura rachunkowe i tylko w stosunku do klientów, których obsługa stanie się znacznie bardziej kosztowna niż teraz – stwierdza Ryszard Tutko. Każde biuro będzie więc musiało zdecydować, jaką strategię obrać.

Justyna Dwojak ocenia, że klienci nie zostaną obarczeni pełnymi kosztami dostosowania się do nowych wymogów. Muszą jednak liczyć się z tym, że im także przybędzie obowiązków. Przykładowo Mariola Koziatka będzie chciała wdrożyć nowe sposoby przekazywania danych – tak by klienci brali czynny udział w obiegu informacji o swoich zaległościach. Sławomir Dziudzik ocenia, że z takiego rozwiązania skorzysta wiele biur rachunkowych.

– Klienci muszą być jednak przygotowani na to, że w przypadku konieczności wielokrotnego księgowania i wyksięgowywania tej samej faktury będą musieli z tego powodu ponosić wyższe opłaty – twierdzi Krystyna Szamotuła, właściciel Biura Rachunkowego Profit-US. Biura będą to jednak uzgadniać indywidualnie.

Piotr Liss przyznaje, że początek roku zapowiada się więc bardzo nerwowo zarówno dla klientów, jak i samych biur rachunkowych. Zdaniem eksperta bardzo popularne będzie przekonywanie klientów, by skorzystali z uproszczonej formy wpłacania zaliczek na poczet podatku. W takim bowiem przypadku – tłumaczy – zwiększenie ilości pracy wystąpi jednokrotnie w chwili obliczania ostatniej zaliczki na podatek dochodowy. Również kwartalne odprowadzanie zaliczek może zmniejszyć ilość pracy w biurze rachunkowym. Biorąc to pod uwagę – przyznaje Piotr Liss – nowe cenniki biur rachunkowych dla klientów stosujących podatkową księgę przychodów i rozchodów bazować będą nie tylko na liczbie dokumentów, ale także na formie wpłacania zaliczek.

Będą zmuszone do wdrożenia systemu monitorowania płatności klientów