Urzędnicy skarbowi odchodzą z urzędów. Zamiast karać, pomagają podatnikom

autor: Tomasz Wojciechowski22.11.2012, 07:02; Aktualizacja: 22.11.2012, 07:45
Pracownica

Pracownicaźródło: ShutterStock

W poszukiwaniu wyższej pensji specjaliści przechodzą z urzędów skarbowych do prywatnych firm, a one wykorzystują to do reklamy.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (34)

  • praktyk(2012-11-22 08:20) Zgłoś naruszenie 00

    tak na prawdę państwa zupełnie nie obchodzą zatrudnieni w urzędach ludzie. Dokładnie tak samo jest w sądach. Szef/sędzia traktuje ich jako swoich prywatnych niewolników i interesuje go tylko pięcie się po ich grzbietach wyżej.

    Odpowiedz
  • A.(2012-11-22 08:21) Zgłoś naruszenie 00

    Trochę naciągany artykuł... większość urzędników mimo fatalnej atmosfery w pracy ceni sobie stałą posadę w budżetówce i przywileje się z tym wiążące.
    A Ci którzy posiadają wiedzę dzielą się nią w sposób nieformalny.

    Odpowiedz
  • Księgowy(2012-11-22 08:22) Zgłoś naruszenie 01

    A ilu jest urzędników skarbówki, którzy pracują w urzędzie, a po godzinach prowadzą księgowość? Tym też ktoś powinien się zająć.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ein(2012-11-22 08:27) Zgłoś naruszenie 00

    Może nie od razu owczarek, etapem pośrednim może być walijski corgi Pembroke. Taka zmiana jest akceptowalna przez wszystkich.

    Odpowiedz
  • Tadeusz(2012-11-22 10:01) Zgłoś naruszenie 00

    A i Księgowi maja racje.
    Nawet po opuszczeniu etatu w fiskusie nadal korzystaja ze starych układów, to do nich kierowani sa podpadnięci podatnicy. Moj kolega ,czy koleżanka panu,pani pomoże...!!! Tak rowijaja się nowe firmy..

    Odpowiedz
  • kemor3city(2012-11-22 10:15) Zgłoś naruszenie 00

    prawdą jest pracownicy skarbówek doradzają na CZARNO znajomym i rekomendowanym

    Odpowiedz
  • autor(2012-11-22 10:18) Zgłoś naruszenie 00

    Odpowiedzi MF nie ma bo nic nie robia, aby zatrzymac tam kogokolwiek

    Odpowiedz
  • Jerzyk(2012-11-22 11:05) Zgłoś naruszenie 00

    Wydaje mi się, że prosty i jednoznaczny system podatkowy zlikwidowałby problemy niektórych dyskutantów. Wśród urzędników jest wielu normalnych ludzi, którzy pracowaliby z pożytkiem gdzie indziej. Ale o inną pracę jest niesamowicie trudno. Ponadto kierownictwo większości urzędów pochodzi z układu politycznego i posiada mniejsze kompetencje (często zerowe) niż podwładni. Nie wiem, czy tak jest w US, ale w większości innych to norma. Byłem urzędnikiem (nieskarbowym) przez 10 dni w ciągu 40 lat pracy (już w tzw. wolnej Polsce). I dla mnie był to horror. Dostałem polecenie utrudniania życiia oszustom dybiącym na dobro nie wiem czyje. Ponadto donosicielstwo na kolegów na każdym kroku. To był horror. Ale przynajmniej wiem, że jeśi urzędnik mnie w jakiś sposób prześladuje to w 90% robi to z obawy przed zwolnieniem. To nie urzędnik lecz struktury państwowe są moim wrogiem. Po 10 dniach zająłem się czym innym. I bardzo dobrze, że podobnych mnie jest więcej.

    Odpowiedz
  • scarlett(2012-11-22 12:48) Zgłoś naruszenie 00

    brawo, a ostatni zgasi światło, panie Rostowski

    Odpowiedz
  • adek(2012-11-22 12:54) Zgłoś naruszenie 00

    Tak, tak masowe odejścia z pewnych i ciepłych posadek na własną dg, chyba w dużych miastach typu W-wa, Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk. W małych miastach mieć pracę na urzędniczym stołku to jak wygrać los na loterii- stała płaca, praca, dodatki, 13-tki, wyrównania. redaktorzyny świat z punktu widzenia warszawki jest zupełnie inny - bida, marazm, zastój, bezrobocie i kurczowe trzymanie się urzędniczych posad bo Urzędy są jedynymi pracodawcami w regionie w którym brak jest zakładów pracy, a własnej działalności nie ma co zakładać bo klientów z portfelem brak.

    Odpowiedz
  • K(2012-11-22 13:13) Zgłoś naruszenie 00

    Nie mylmy urzędasów z urzędnikami.Tak jak w każdym środowisku tam też są różni ludzie.Przede wszystkim nie ma się co bać US i nastawiać się na nie.Wiele razy korzystałam z wiedzy urzędników także telefonicznie ale trzeba wiedzieć o co pytać.Nigdy nie zdarzyło się by nie pomogli lub zbyli a nie mam znajomości i zwracałam się jako zwykły petent.Co mnie razi obecnie w US to pozorna otwartość na sali ogólnie dostępnej dla podatników.Często jest tak ,że siedzą tam stażyści,którzy nie mają doświadczenia ale uprzejmością i żartem można dotrzeć gdzie się chce.Zresztą tak jest też np.w ZUS i innych urzędach.

    Odpowiedz
  • polka(2012-11-22 16:22) Zgłoś naruszenie 00

    a kiedy beda karac wszystkich politykow Roztowski to dopiero manipulant i oszust cale PO i reszta politykow

    Odpowiedz
  • Bert(2012-11-22 18:32) Zgłoś naruszenie 00

    No cóż, red. Wojciechowski, jak będzie Pan pisać jak jest, to daleko w DGP pan nie zajedzie. Może Pan jeszcze tego nie wie, ale pisuje Pan w jednej z tub propagandowych PO. Więc radzę po przyjacielsku, bo ujął mnie Pana szczery ton, niech się Pan przyjrzy jak to robi red. Radwan i red. Bąk - i do dzieła. Skarbówka, zgodnie z linią PR pańskich politycznych zwierzchników jest do bicia, a nie jakichś dziwnych dywagacji ni o tym ni o śmym.

    Odpowiedz
  • sn(2012-11-22 18:39) Zgłoś naruszenie 00

    To prawda ,że nie wszyscy w US są tacy źli . Natomiast z tych info wyciągnąć można wnioski, jak pisane jest prawo nie jasno, dwuznacznie ,że z pozycji US można interpretować inaczej i kogoś zgnoić do końca a z pozycji BR obronić przed konsekwencjami. To świadczy o wielkim bałaganie, byle jakości, pisania prawa,nie liczeniem się z konsekwencjami ,że ono może doprowadzić do ruiny nawet uczciwe firmy. Ile zakładów padło i etatów (nakręca bezrobocie ) z tego powodu czy ktoś z Rządu nad tym się zastanowi ???

    Odpowiedz
  • użendnik(2012-11-23 06:13) Zgłoś naruszenie 00

    K - zgadza się to są właśnie reformy urzędów sprzed 2 lat. Czyli każdy musi się zajmować i znać na wszystkim. Jednym słowem lekarz od wszystkiego. Absurd.Jest to tzw. front office ( ładna nazwa ). A back office to urzędasy - też od wszystkiego ale zajmujący się tzw. powaznymi przypadkami ale na zapleczu. Druga sprawa wynika z tego niepoprawnie politycznego artykułu. Otóż przy braku kadr ( brak przyjęć plus brak podwyżek od 5-8 lat ) urzędasy z jako taką wiedzą są kierowani - co zrozumiałe do poważniejszych spraw. Na pierwszej linii są stażyści z biura pracy albo osoby, które trudniej przyswajają wiedzę bo aktualnie oferowane wynagrodzenie dla urzędnika to ok 1800 brutto - przy planowanej minimalnym wynagrodzeniu 1600 brutto. Nie dziw się, ze ktoś kto otrzymuje takie wynagrodzenie nie będzie wiazał swoja przyszłość z urzędem. P.S. Jest planowana kolejna reforma ( gwóźdź do trumny) czyli wyprowadzenie call center :-) - swoistej słynnej z efektywności błękitnej linii TP s.a. tj. wyprowadzenie podatków do centr obsługi. Już od 2014/15 roku aby dowiedzić się czegoś o swoich wpłatach podatków będziesz dzwonił do Radomia na błękitną linię. Jesli masz doświadczenia z TP to będzie tak samo bo to będą zatrudniani ludzie w stylu tych z sal obsługi. Bądź pewny GP to poprze bo przewidywanym efektem będą zwolnienia i zatrudnianie ludzi za 1800 brutto. Władza sie wykaże tuż przed wyborami. A po kilku latach efekty będa takie jak z TP S.A.

    Odpowiedz
  • Stanisław(2012-11-23 11:50) Zgłoś naruszenie 00

    Z artykułu jednoznacznie wynika,że z czasem przy niższych współczynnikach bezrobocia urzędy skarbowe będą musiały bazować na pracownikach o niższych kwalifikacjach,ale wyposażonych w programy komputerowe,które nadrobią te braki wiedzy u pracowników.

    Odpowiedz
  • skarbona(2012-11-23 12:43) Zgłoś naruszenie 00

    Stanisław
    1. już przyjmują ludzi o niższych kwalifiakcjach. Wystarczy "średnie profilowane",
    2. programy komputerowe mamy takie (i tyle!), że szczęka by ci opadła :)
    3. jak ja się znam na programach komputerowych to jednak człowiek z wiedzą jest w urzędzie potrzebny. Sam komputer (po wprowadzeniu danych przez człowieka) może obsługiwać taśme produkcyjną. W urzędzie każda sytaucja jest inna i bez myśleniea się nie obejdzie.

    Ps. ale za rzetelny artykuł dziekuję.

    Odpowiedz
  • polka(2012-11-24 05:25) Zgłoś naruszenie 01

    banda taka jak ten artykow urzad skarbowy ma informowac podatnika a nie niszczyc obywatela urzad podatkowy to gorzej niz mafia tylko w polsce taka banda

    Odpowiedz
  • wyga(2012-11-24 08:24) Zgłoś naruszenie 10

    Jedno pytanie. CZY I KIEDY JACEK ROSTOWSKI BYŁ W POLSKIM URZĘDZIE SKARBOWYM ???
    Super szef MIN FIN nie był nigdy, nie rozmawiał z żadnym urzędnikiem, nawet naczelniikiem bezpośrednio. Nie ma zielonego pojęcia o tym, co i jak, a już na pewno po co szarzy urzędnicy robią tyle, zbędnej papierkowej roboty, opluwani przez media codziennie, bez jakiejkolwiek reakcji ze strony jego resortu.

    Odpowiedz
  • Mare(2012-11-24 11:48) Zgłoś naruszenie 10

    To atmosfera spowodowana rynkiem powoduje,ze w zakładach pracy ludzie wzajemnie sie zwalczają i odbywa się "walka szczurów o przetrwanie "KTO NA KOGO LEPIEJ NADAJE",jest beszczelny chamski,nie pracuje a sieje ferment to jest wizerunek najlepaszego pracownika PO TRUPACH A DO CELU A Zarządcy lubia tego typu ludzi który sami się eliminująTego nigdy nie było wcześniej Należy zapomnieć o pracy w godziwych warunklach i dobrej atmosferze.Pan i władca to jest "SZEF" i kogo chcę dobiera sobie w FIRMIE ALE CZASY

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane