Firma, która zamierza zrekompensować kontrahentowi potencjalne straty ekonomiczne, jakie ten mógłby ponieść w związku z utratą pozycji rynkowej, nie może takiej rekompensaty zaliczyć do kosztów podatkowych. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok sądu wojewódzkiego i przyznał rację izbie skarbowej.
Sprawa dotyczyła spółki kapitałowej, która kupiła od firmy z siedzibą w Wielkiej Brytanii maszyny i surowce służące do produkcji części motoryzacyjnych.
Dzięki tej transakcji polskie przedsiębiorstwo mogło zacząć realizować zlecenia dla koncernów samochodowych. W umowie obie spółki uzgodniły, że poza ceną za maszyny i surowce brytyjski kontrahent otrzyma dodatkowe wynagrodzenie. Miało ono być formą rekompensaty pieniężnej za utracone korzyści, wynikające z pozbawienia go możliwości kontynuacji produkcji określonych wyrobów motoryzacyjnych. Ta rekompensata została oszacowana na 50 proc. potencjalnych przychodów utraconych przez Brytyjczyków. Polska firma uważała, że można ją uznać za koszt podatkowy.