Organy podatkowe nie mogą orzekać o odpowiedzialności danej osoby za zobowiązania podatkowe stowarzyszenia bez wcześniejszego sprawdzenia, czy została ona prawidłowo powołana do zarządu. Tak uznał NSA, oddalając skargę kasacyjną dyrektora izby skarbowej.
W sprawie naczelnik urzędu skarbowego orzekł osobistą odpowiedzialność członka zarządu stowarzyszenia za zaległy CIT tej organizacji w kwocie blisko 70 tys. zł wraz z odsetkami w wysokości 30 tys. zł.
Podatnik pociągnięty do odpowiedzialności zaskarżył decyzję do sądu. Argumentował, że przed wyborami do zarządu na liście członków zgromadzenia stowarzyszenia nie złożył podpisu. Ponadto, jak stwierdził w skardze, organ wydając decyzję, nie miał pewności, czy podpis na liście złożył też inny członek stowarzyszenia. Wobec braku pewności co do oryginalności podpisu brak było wymaganego statutem stowarzyszenia kworum, niezbędnego do skutecznego wyboru władz tej organizacji. Tym samym według podatnika jego ewentualny wybór na członka zarządu byłby nieważny. W konsekwencji nie mógł on pełnić funkcji członka zarządu.