Deregulacja: Doradca podatkowy bez licencji nie będzie ukarany

autor: Łukasz Zalewski16.03.2012, 07:17; Aktualizacja: 16.03.2012, 11:05
Doradca podatkowy bez licencji nie będzie ukarany

Doradca podatkowy bez licencji nie będzie ukaranyźródło: ShutterStock

Druga fala deregulacji, którą zapowiedział minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, ma dotyczyć m.in. zawodu doradcy podatkowego. Obecnie, aby stać się doradcą, trzeba zdać egzamin państwowy, odbyć dwuletnią praktykę i spełnić wymogi ustawowe.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (23)

  • ABC(2013-03-01 19:58) Zgłoś naruszenie 00

    Wśród doradców są tacy, którzy byli kiedyś karani , więc lepiej skorzystać z porady kogoś bez uprawnień niż przestępcy z tytułem doradcy

    Odpowiedz
  • Doradca(2012-04-10 17:27) Zgłoś naruszenie 00

    Doradca podatkowy wykonuje jeden z najtrudniejszych zawodów prawniczych mimo to dostęp do niego jest powszechny. Jeżeli spełni się wymagania ustawowe i zda egzamin można go wykonywać bez przeszkód, czyli nie jest zawodem zamkniętym. Sądze że Panowie wypowiadający się w postach nie poddali by się operacji np. wyrostka sąsiadowi który do tej pory pracował u chirurga przy myciu okien ale śmiało zalecają korzystanie z usług prawnych od których często zależy cały dorbek podatnika świadczonych przez ludzi którzy nie mają kwalifikacji. Powtarzam jeszcze raz każdy kto ma odpowiednie wykształcenie i zada państwowy egazmin, nabędzie doświadczenia na praktykach i jest niekarany może bez przeszkód świadczyć usługi doradztwa podatkowego.

    Odpowiedz
  • Irka(2012-04-09 10:04) Zgłoś naruszenie 00

    Deregulacja polegała będzie prawdopodobnie na likwidacji części pisemnej egzaminu państwowego i skróceniu lub likwidacji praktyk.

    Odpowiedz
  • poziomka(2012-04-04 12:03) Zgłoś naruszenie 10

    Jak wieloletni pracownik służb skarbowych ma taką wiedzę, to bez problemu powinien zdać egzamin na doradcę podatkowego, z przysłowiowym palcem w nosie, nieprawdaż?

    Odpowiedz
  • Karola(2012-03-23 14:33) Zgłoś naruszenie 00

    no tak tylko i tak 90% doradców żyje z prowadzenia ksiąg, a nie procesów sądowych. Prowadzenie ksiąg za to już jest prawie zupełnie zderegulowane biorąc pod uwagę liczbę "niecertyfikowanych" biur rachunkowych.

    Odpowiedz
  • :)(2012-03-21 13:25) Zgłoś naruszenie 00

    Jasne - bo np. przez 10 lat taki pracownik przekładał PITy co czyni go fachowcem od prawa podatkowego materialnego oraz procesu w tym sądowego :)

    Odpowiedz
  • Magda(2012-03-18 13:11) Zgłoś naruszenie 01

    Wieloletni pracownik służb skarbowych powinien otrzymać uprawnienia doradcy i wpis na listę bez egzaminu państwowego

    Odpowiedz
  • WKS(2012-03-16 14:54) Zgłoś naruszenie 00

    Akurat doradca podatkowy jest otwartym zawodem, wystarczy zdać dwa egzaminy, wymóg praktyki spełnia większość osób podchodzących do egzaminu, problemem są raczej doradcy z 97 roku. Znam przypadki gdzie dwoje doradców wystawiło sobie zaświadczenie nawzajem i teraz mają tytuł. Niestety rynek ich zweryfikował i coraz trudniej "starym doradcom" utrzymać klientów. Pozostaje jedynie posadka w KIDP. Dobrze gdyby zostały egzaminy a KIDP czekało rozwiązanie

    Odpowiedz
  • nie doradca(2012-03-16 14:40) Zgłoś naruszenie 00

    Ilu obecnych doradców podatkowych jest z "awansu społecznego", to jest wpisanych na listę bez egzaminu na który mieli czas 8 lat a po tym terminie minister finansów zwolnił ich z tego egzaminu. Kto został w 1997 r. doradzą - każdy kto prowadził książkę przychodów dla kiosku, kwiaciarni. Co ci doradcy sobą reprezentują. pilnują aby kompetentne osoby w dużą wiedza podatkową nie robili im konkurencji.

    Odpowiedz
  • Anzelm(2012-03-16 13:58) Zgłoś naruszenie 00

    Deregulacja jaką chce wprowadzić filozof od siedmiu boleści to nic innego jak czyste zlodziejstwo.Do istniejącego balaganu prawnego w Polsce wprowadzimy ogólnokrajowe złodziejstwo i nikt za nic nie będzie odpowiadał.Tak zaczyna działać Rząd partyjnych cymbałów

    Odpowiedz
  • noram(2012-03-16 13:17) Zgłoś naruszenie 00

    Każda regulacja ogranicza w jakimś stopniu konkurencję. Problem w tym aby znaleźć odpowiednie proporcje pomiędzy uregulowaniem jakiegoś zagadnienia a możliwością pozostawienia go nieregulowanym. Wydaje mi się że to co robi Pan Minister prowadzi do istotnego zachwiania tych proporcji.
    Mieliśmy już na świecie konkurencję w wydaniu czysto liberalnym. Co przyniosła ludziom i społeczeństwom??? - wiemy z historii, a jak ktoś nie wie, niech poczyta.
    Jeśli wszyscy jesteśmy tak twardo za konkurencją - to bądźmy konsekwentni, a zatem: zlikwidujmy wszelkie ulgi podatkowe, wszelkie dofinansowania, wszelkie zapomogi i pomoc społeczną. Dlaczego jedni mają tę pomoc otrzymywać, a inni muszą pracować. Zlikwidujmy też większość podatków, będą niepotrzebne. Z jednej strony niech Państwo nie zabiera nam składek emerytalnych i zdrowotnych, ale z drugiej strony każdy niech płaci za siebie kiedy nie będzie w stanie pracować lub zachoruje. Niech każdy płaci za własne leczenie, przedszkole, szkoły, studia swoje i swoich dzieci według wolnorynkowych, "konkurencyjnych" stawek Zlikwidujmy ZUS i opiekę zdrowotną finansowaną z NFZ. Niech każdy martwi się wyłącznie o siebie i płaci za wszystko. Wtedy będziemy szli tam gdzie chcemy i płacili za to co chcemy, a nie za to co nam narzuca Państwo. Czysta konkurencja naprawi nas i nasze Państwo. A że w tym wszystkim nie da się uniknąć ofiar - no cóż niech żyje konkurencja, konkurencja, konkurencja i liberalizm.
    Pytanie tylko - CZY TAK MA BYĆ?

    Odpowiedz
  • Komandor(2012-03-16 13:17) Zgłoś naruszenie 00

    "Doradcy podatkowi twierdzą, że potrzebne są zmiany prawne, które przyczynią się do wyegzekwowania kar za świadczenie usług bez uprawnień".

    Czemu nikt z "uprawnionych" nie przypomni, że 90% doradców podatkowych to osoby wpisane na listę z "automatu" przy wprowadzaniu ustawy o doradcach podatkowych "bo prowadzili biuro rachunkowe przez 4 lata"? Nie zdawali żadnych egzaminów! Wiec o jakich kwalifikacjach zawodowych mówimy? Żaden certyfikat nie czyni fachowcem a jedynie zdobyte doświadczenie i wiedza. Podatnik decyduje na kogo go stać i od kogo chcę poradę a rynek zweryfikuje każdą profesję.

    Odpowiedz
  • Olaf(2012-03-16 12:41) Zgłoś naruszenie 00

    Ktoś wie jakie zawody będą deregulowane.

    Odpowiedz
  • Raba(2012-03-16 11:08) Zgłoś naruszenie 00

    Myślałem, że dowiem się czegoś o deregulacji. Tymczasem artykuł dotyczy zupełnie czegoś innego... Kto wymyśla Wam takie tytuły???

    Odpowiedz
  • Lucek(2012-03-16 10:49) Zgłoś naruszenie 00

    Tak jak w przypadku innych profesji powinien decydować rynek. To klient powinien decydować czy chce iść do licencjonowanego doradcy czy "wolnego strzelca" bez zdanych egzaminów i licencji (wpisu na listę doradców). Inna sprawa to ta, że doradca podatkowy (wpisany na listę doradców, a wiec po egzaminie) ma prawo reprezentować klienta w postępowaniu przed Sądami Administracyjnymi, a także wiąże go tajemnica zawodowa, która chroni przed fiskusem jego stosunki z klientem (nie można go (bez sądowego nakazu) zmusić do zeznawania co do spraw klienta którymi się zajmował).

    Odpowiedz
  • olek(2012-03-16 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    oczywiście sądy cywilne przestały nagle istnieć. bo kara musi być wpisana konkretnie w ustawę. lol

    Odpowiedz
  • Marsjanin(2012-03-16 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Ci którzy mają dużą kasę (do stracenia) wybiorą doradcę podatkowego "z szyldem", ci którzy mają mniej do stracenia wybiorą tego, na którego ich będzie stać. Sprawę powinny rozwiązać obowiązkowe ubezpieczenia doradców a ubezpieczyciel powinien ocenić ryzyko i odpowiednio wycenić polisę. Inna regulacja nie jest tu potrzebna.

    Odpowiedz
  • Krzysztof(2012-03-16 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    Chciałbym doczekać czasów, kiedy Państwo przestanie się o mnie troszczyć z taką starannością, jakbym był niedorozwinięty i nie wiedział co czynię. Ja chcę mieć wybór. Dlaczego np. w sądzie nie może mnie bronić mój sąsiad, jeżeli taka jest moja wola!

    Odpowiedz
  • Do ja(2012-03-16 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    Nijak się ma. Artykuł tendencyjny, określa mianem przestępców ludzi próbujących pracować pomimo celowo piętrzonych przeszkód. Autor sam łamie prawo, zapominając, że nikogo nie można nazwać przestępcą bez prawomocnego wyroku skazującego. Inna sprawa, że wiele przepisów karnych nie ma racji bytu, tak jak te ograniczające wolność gospodarczą. Ja się pytam jeszcze raz: kiedy w Polsce skończy się komunizm i będziemy mieli kraj dla ludzi?

    Odpowiedz
  • ja(2012-03-16 09:27) Zgłoś naruszenie 00

    jak ma się tytuł do treści?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane