Wideofilmowanie jest opłacalne. Jeden z podatników zarobił tyle, że fiskus zażądał od niego 340 tys. zł zaległego podatku. Podatnik, którego sprawdzał wywiad skarbowy, prowadzi usługi wideofilmowania i fotografowania. Obsługuje między innymi uroczystości weselne, bale studniówkowe oraz inne imprezy masowe.
Porównując pozyskane informacje o obsługiwanych imprezach z danymi ze składanych zeznań podatkowych, urzędnicy stwierdzili, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż ukrywa on faktyczne przychody i w konsekwencji zaniża należny podatek od osób fizycznych oraz VAT.
– Uzyskane materiały wskazywały również na to, że podatnik dysponuje nieujawnioną dokumentacją pozwalającą na ustalenie rzeczywistych rozmiarów działalności – wyjaśnia Wiesława Dróżdż z Ministerstwa Finansów.