W połowie listopada kilka firm motoryzacyjnych wystartowało z nową ofertą dla przedsiębiorców, która w zamierzeniu ma rozkręcić rynek sprzedaży samochodów. Podobnie jak przed rokiem haczykiem, na który mają się złapać klienci, są rozwiązania podatkowe. Chodzi o zapłatę w grudniu podwójnej zaliczki za listopad.
Niestety większość podatników nie skorzysta na tej ofercie.
O ile tylko wartość kupowanego samochodu przekracza 3,5 tys. zł – co przy zakupie nowych aut jest regułą – nie ma (poza jednym wyjątkiem, o którym za chwilę) możliwości wliczenia takiego zakupu bezpośrednio w koszty listopada. Samochód wpiszemy w koszty, ale tylko przez odpisy amortyzacyjne. Chyba że zamierzamy użytkować go krócej niż rok, co jest pewnym rozwiązaniem, jednak bardzo kłopotliwym, i w ostatecznym rachunku raczej kosztownym (konieczne jest zapłacenie odsetek, a urząd może zakwestionować takie rozwiązanie jako obejście prawa).