Podatnik złożył PIT-37 za 2009 rok, w którym wykazał nieprawdziwe przychody. Zrobił to, aby otrzymać 2 tys. zł z tytułu zwrotu podatku. Teraz urząd skarbowy wezwał podatnika do złożenia wyjaśnień. Ten jednak nie stawia się na wezwania fiskusa.

– Czy grozi mi jakaś kara za złożenie sfałszowanego PIT – pyta pan Wojciech z Gdańska.

Owszem, grozi, i to całkiem poważna. Iwona Sługocka z Izby Skarbowej we Wrocławiu zwraca uwagę, że dochody podatników są wykazywane w zeznaniach PIT (w opisanej sytuacji PIT-37), składanych co roku do 30 kwietnia. W terminie do końca lutego płatnicy mają obowiązek przesłać zarówno do podatnika, jak i do urzędu skarbowego informację o dochodach uzyskanych przez podatnika (PIT-11) za poprzedni rok.

– W razie stwierdzenia niezgodności pomiędzy informacjami wykazanymi w wymienionych dokumentach naczelnik urzędu skarbowego, przeprowadzając czynności sprawdzające, może wezwać podatnika do złożenia korekty zeznania lub do wyjaśnienia istniejących rozbieżności – ostrzega Iwona Sługocka.

Gdy podatnik nie stawi się na wezwanie, organ podatkowy wszczyna postępowanie podatkowe, w ramach którego może wezwać podatnika np. do złożenia wyjaśnień. Wysłanie wezwań do podatnika ma na celu realizację zasady prawdy obiektywnej, w myśl której w toku postępowania organy podatkowe podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym.

– Jeżeli podatnik nie zastosuje się do wezwania wystawionego na etapie postępowania podatkowego, naczelnik urzędu skarbowego może ukarać podatnika karą porządkową (maksymalna wysokość kary porządkowej wynosi 2,6 tys. zł) – stwierdza Iwona Sługocka.

W konsekwencji – jak tłumaczy Iwona Sługocka – w wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego organ podatkowy wydaje decyzję, w której określi zobowiązanie podatkowe w prawidłowej wysokości. Jeżeli podatnik wykazał w PIT-37 nienależną nadpłatę i kwota tej nadpłaty została podatnikowi zwrócona, to należy ją potraktować na równi z zaległością podatkową.

Świadome działanie podatnika polegające na wyłudzeniu nadpłaty w PIT przez podanie kwoty osiągniętych dochodów w wysokości wyższej niż należna jest zachowaniem ściganym na podstawie przepisów kodeksu karnego skarbowego. Krzysztof Ścipień, doradca podatkowy w BDO, biuro w Katowicach, wskazuje, że odpowiedzialności karnej skarbowej podlega osoba, która przez podanie danych niezgodnych ze stanem rzeczywistym lub zatajenie rzeczywistego stanu rzeczy wprowadziła w błąd właściwy organ, narażając na nienależny zwrot podatkowej należności publicznoprawnej, w szczególności zwrot nadpłaty. W zależności od stopnia zawinienia podatnik może zostać ukarany karą grzywny do 720 stawek dziennych albo karą pozbawienia wolności, albo mogą zostać mu wymierzone obie kary łącznie.

– Jeżeli kwota narażona na nienależny zwrot podatku jest małej wartości, czyli wartości, która w czasie popełnienia czynu zabronionego nie przekracza dwustukrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia – w 2010 roku jest to 263 400 zł – to wówczas sprawca będzie podlegał karze grzywny do 720 stawek dziennych – wylicza Krzysztof Ścipień.

Natomiast gdy kwota narażona na nienależny zwrot podatku nie przekracza ustawowego progu, czyli pięciokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia w czasie jego popełnienia – odpowiednio w 2010 r. jest to kwota 6585 zł – to sprawca będzie podlegał karze grzywny za wykroczenie skarbowe.

W konsekwencji – jak wskazuje Krzysztof Ścipień – do ukarania podatnika może dojść jedynie w sytuacji, gdy będzie można mu udowodnić, że działał z zamiarem umyślnym, biorąc pod uwagę okoliczności danego czynu i świadomość jego popełnienia.

12 643 200 zł wynosi maksymalna grzywna za przestępstwo skarbowe