Osoby nabywające tytuły uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych (np. certyfikaty) nie przez wpłatę pieniężną, ale przez wniesienie do funduszu np. akcji lub udziałów w spółkach, natrafiają na pułapkę podatkową. Bieżący projekt zmian do ustaw o podatkach dochodowych, w którym takie czynności mogłyby zostać uregulowane (obecnie znajduje się w Senacie), nie odnosi się jednak do tej kwestii.

Rozbieżne interpretacje

W kwestii, czy operacja ta jest opodatkowana, rozbieżne są nie tylko interpretacje organów podatkowych, ale również orzecznictwo sądów. Na dodatek w wyroku z 19 października 2010 r. (sygn. akt II FSK 1047/09) NSA odszedł od swojego dotychczasowego stanowiska i stwierdził, że wniesienie udziałów lub akcji (lub innych papierów wartościowych) do funduszu inwestycyjnego jest operacją neutralną podatkowo.

Robert Wielgórski, konsultant podatkowy w PricewaterhouseCoopers, zauważa, że omawiana kwestia ma długą historię niejednolitego orzecznictwa.

– Najpierw sprzeczne interpretacje wydawały organy podatkowe, później wojewódzkie sądy administracyjne. Po pierwszych wyrokach NSA zaczęła się kształtować jednolita (choć niekorzystna dla podatników) linia orzecznicza. Teraz zaś sytuacja znów wraca do punktu wyjścia – dodaje.

Zdaniem NSA otrzymane w zamian za wniesione udziały lub akcje certyfikaty inwestycyjne nie stanowią przychodu dla wnoszącego. Przychodem może być tylko przysporzenie o charakterze definitywnym, tymczasem certyfikaty stanowią jedynie przysporzenie o charakterze potencjalnym, albowiem ich wartość nie jest znana w chwili ich otrzymania. Skonkretyzuje się ona dopiero w chwili umorzenia lub zbycia certyfikatów i dopiero wtedy powstanie dla podatnika dochód do opodatkowania. Jest to całkowicie odmienne stanowisko od wcześniejszych orzeczeń tego sądu, z których wynikało, że przy wniesieniu akcji lub udziałów do funduszu należy rozliczyć dochód z ich odpłatnego zbycia.

Podwójne opodatkowanie

Zdaniem Roberta Wielgórskiego problematyczne jest nie tylko ustalenie wysokości przychodu ze zbycia akcji na rzecz funduszu. Brak jest bowiem podstawy prawnej do przyjęcia, że odpowiada on wycenie otrzymanych certyfikatów. Ponadto wątpliwości budzi kwestia ustalenia kosztów uzyskania przychodu przy tej transakcji.

– Gdyby przyjąć, że objęcie certyfikatów nie jest neutralne podatkowo, ta sama kwota stanowiłaby najpierw koszt podatkowy ze zbycia akcji na rzecz funduszu, a później koszt podatkowy z umorzenia lub zbycia certyfikatów. Różnica między kwotą wydatku a wartością akcji lub udziałów z dnia wniesienia byłaby opodatkowana podwójnie. Dlatego też stanowiska takiego nie można zaakceptować – stwierdza ekspert.

Zdaniem Katarzyny Ryszard, doradcy podatkowego w Kancelarii Skłodowscy, niekorzystne stanowisko organów podatkowych można kwestionować chociażby z literalnej wykładni art. 12 ustawy o CIT i odpowiednio art. 17 ustawy o PIT.

Jeśli więc przepisy nie regulują operacji wniesienia akcji lub udziałów do funduszu inwestycyjnego, to powinna być ona uznawana za neutralną podatkowo.