Zasady konstytucyjne

Adam Wacławczyk, starszy menedżer w Deloitte, oddział w Krakowie uważa, że wprowadzenie mechanizmów zwiększających poczucie odpowiedzialności urzędników za podejmowane działania wydaje się konieczne, ale rozwiązanie to musi opierać się na jasnych i klarownych zasadach, wpływających na jakość wydawanych decyzji bez równoczesnego ubezwłasnowolnienia osób sporządzających dany akt. Szczególnie ciekawa wydaje się propozycja wprowadzenia do Ordynacji podatkowej wymogu, aby urzędnicy interpretowali i stosowali prawo w sposób zapewniający najpełniejszą realizację zasad konstytucyjnych oraz umów międzynarodowych.

– Takie regulacje uzupełnione o obowiązek wyboru z kilku dopuszczalnych interpretacji przepisów tej, która najpełniej realizuje prawa i wolności konstytucyjne, może pozytywnie wpłynąć na praktykę – ocenia Adam Wacławczyk.

Skarbówka ma najtrudniej

Jak propozycje zmian w odpowiedzialności oceniają sami urzędnicy? Tomasz Ludwiński, przewodniczący Rady Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ Solidarność, stwierdza, że administracja skarbowa jest tą, gdzie wydaje się najwięcej decyzji w sprawach często złożonych i niejednoznacznych. Siłą rzeczy decyzje uchylane z tytułu rażącego naruszenia prawa występują, a to ma być według ustawy w sprawie zasad odpowiedzialności odszkodowawczej funkcjonariuszy publicznych sankcjonowane odszkodowaniami opłacanymi ze środków urzędników.

Stopień skomplikowania prawa i procedur podatkowych, często zmieniające się przepisy oraz niejednolitość orzecznictwa sądów powodują, że w sprawach skomplikowanych może dojść do paraliżu decyzyjnego.

– Każdy rozsądny urzędnik będzie się obawiał, że w przypadku uchylenia decyzji w sprawach skomplikowanych w dalszym toku postępowania poniesie znaczne wydatki na ewentualne odszkodowanie – tłumaczy Tomasz Ludwiński.

Dodaje, że nie powinno się porównywać urzędników skarbowych do lekarzy, adwokatów, radców prawnych, gdyż te grupy zawodowe zarabiają znacznie więcej i nie muszą szukać możliwości ubezpieczenia OC na koszt budżetu państwa.

Tomasz Ludwiński stwierdza, że już dawno urzędnicy powinni być ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej.

– To nie jest tak, że w przypadku nawet uchylenia wydanej decyzji przez ostatnią instancję odwoławczą winny jest urzędnik. Skomplikowane prawo nie my wymyśliliśmy. Jeżeli już wprowadzać odpowiedzialność, to dla wszystkich – ocenia Tomasz Ludwiński.