Na uregulowanie należności wobec fiskusa zostały zaledwie trzy dni. Problem mają podatnicy, którzy nie mają pieniędzy na zapłatę PIT.

Zdaniem ekspertów lepiej wziąć kredyt lub skorzystać z debetu na karcie i podatek zapłacić niż dopuścić do powstania długu. Od niego trzeba będzie płacić odsetki, które obecnie wynoszą 14,5 proc. w skali roku. Dodatkowo fiskus może na podatnika nałożyć karę.

Jest jeszcze jedna możliwość - złożenie wniosku o udzielenie ulgi w spłacie podatku. Chodzi tu o odroczenie terminu płatności podatku lub rozłożenie go na raty. Jest jednak pewne, ale... wniosek o przyznanie takiej ulgi trzeba złożyć przed 30 kwietnia. Czas na złożenie wniosku zatem jeszcze jest, ale urząd skarbowy z pewnością nie zdąży rozpatrzyć go przed 30 kwietnia. Co więcej, urzędnicy nie są chętni do rozdawania tego typu ulg.

Wielu dopłaca

W tym roku prawie co dziesiąty podatnik będzie musiał dopłacić fiskusowi podatek. Według dr. Rafała Citowicza, radcy prawnego, adiunkta Uniwersytetu Wrocławskiego, jest to wynikiem uzyskiwania przez nas coraz wyższych dochodów i mniejszej liczby ulg.

- Sytuacja ta rodzi niepokój wielu z tych osób, które już dziś mają świadomość, że wkrótce będą musiały dopłacić Skarbowi Państwa kilka czy też kilkadziesiąt tysięcy złotych, a nie zawsze dysponują taką gotówką - uważa Rafał Citowicz.

Dodaje, że w praktyce jest kilka rozwiązań dających możliwość, aby należny fiskusowi podatek rozłożyć na raty, odroczyć jego płatność lub nawet go umorzyć. W każdym z przypadków trzeba poprosić urząd o udzielenie takiej ulgi.

- We wniosku należy umotywować powody domagania się przyznania jednej z ulg. Rzetelnie opisać sytuację rodzinną, finansową i wskazać na brak możliwości jednorazowej wpłaty podatku. Po przeprowadzeniu postępowania fiskus bądź przychyli się do prośby podatnika, bądź odmówi przyznania ulgi. Wtedy podatnik nie dość, że będzie musiał zapłacić podatek w całości, to jeszcze zostaną mu doliczone odsetki - ostrzega Rafał Citowicz.

Zdaniem naszego rozmówcy możliwości wyjścia z sytuacji jest wiele, lecz najgorszym rozwiązaniem byłaby próba unikania zapłaty podatku.

Wniosek kredytowy

Jeśli podatnik przed upływem 30 kwietnia nie dysponuje wystarczającymi środkami na zapłatę PIT, powinien zastanowić się nad wnioskiem kredytowym. Zwraca na to uwagę Rafał Mikulski, aplikant adwokacki w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy, który wyjaśnia, że istnieją instrumenty w postaci odroczenia terminu płatności podatku lub też rozłożenia go na raty. Czasu do zapłaty pozostało już niewiele, więc szanse na rozpatrzenie takich wniosków do końca kwietnia są nikłe.

- Z kolei brak zapłaty podatku w terminie spowoduje, że od dnia następnego stanie się on zaległością podatkową. Od takiej zaległości naliczane będą odsetki. Ponadto brak uiszczenia podatku może rodzić zagrożenie odpowiedzialnością karną skarbową. Organ podatkowy będzie mógł również wszcząć postępowanie egzekucyjne. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem wydaje się zaciągnięcie niżej oprocentowanego kredytu w banku i przeznaczenie go na zapłatę podatku - dodaje Rafał Mikulski.

Sprawa indywidualna

Jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy w sytuacji gdy zagrażają nam odsetki od zaległości podatkowej zaciągnąć pożyczkę czy nie uzależnione jest od konkretnych okoliczności, w których znajduje się podatnik.

- Chodzi tu głównie o wysokość stopy procentowej ustalonej przez bank. Jeżeli będzie ona przekraczać wysokość odsetek podatkowych, oczywiste jest, że zaciągnięcie pożyczki będzie nieopłacalne - stwierdza Grzegorz Gniadek, ekspert BDO Numerica.

Zaznacza też, że przy podejmowaniu decyzji o zaciągnięciu kredytu należy dokładnie przeanalizować wszystkie za i przeciw.

Zaległość podatkowa

Mimo że jest kilka sposobów na zapłatę podatku, przy braku środków trzeba jeszcze wyjaśnić, co zrobić z zaległością podatkową, gdy taka powstanie.

Łukasz Czekański, doradca podatkowy współpracujący z Kancelarią Wierciński, Kwieciński, Baehr, wyjaśnia, że podatnik ma możliwość wystąpienia do urzędu z wnioskiem o odroczenie terminu płatności podatku lub rozłożenie zapłaty podatku na raty również wtedy, gdy niezapłacony podatek stanie się zaległością podatkową.

- Należy pamiętać, że organ podatkowy ma możliwość, a nie obowiązek przychylenia się do wniosku podatnika, i to tylko wtedy, kiedy będzie za tym przemawiał ważny interes podatnika lub interes publiczny. Przed wydaniem pozytywnej decyzji organ podatkowy sprawdzi, czy przyznanie takiego przywileju nie będzie stanowić dla podatnika niedozwolonej pomocy publicznej - ostrzega Łukasz Czekański.

14,5 proc. wynosi obecnie stawka odsetek od zaległości podatkowych w skali roku