To wniosek z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 4 lutego 2020 r. (sygn. akt I SA/Łd 717/19). Orzeczenie to właśnie się uprawomocniło. Dotyczyło spółki, która korzystała ze zwolnienia z podatku od nieruchomości i zamierzała połączyć się z inną firmą. Sąd uznał, że spółka powstała wskutek połączenia nie będzie mogła korzystać z preferencji.

Wyrok wzbudził kontrowersje, bo zasadniczo ordynacja podatkowa przewiduje w takiej sytuacji sukcesję praw i obowiązków podatkowych. Firma powstała z połączenia może co do zasady korzystać z preferencji przysługującej firmie łączonej na warunkach, jakie przysługiwały tej ostatniej.

Sąd uznał jednak, że w tym wypadku sukcesji nie będzie.

Zdaniem prof. Rafała Dowgiera z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białym stoku, wyrok jest słuszny. – Skoro nie doszłoby do wzrostu zatrudnienia, który był warunkiem przyznania zwolnienia z podatku od nieruchomości, to nie można mówić, że spełniona byłaby przesłanka utworzenia nowych miejsc pracy – komentuje ekspert.

Doradcy zwracają jednak uwagę na to, że wyrok odbiega od dotychczasowych interpretacji, potwierdzających prawo do sukcesji.

Przestroga dla innych

– Planując połączenie, przejęcie, wydzielenie lub jakąkolwiek inną restrukturyzację, należy więc wziąć pod uwagę potencjalny wpływ tego wyroku na dalsze korzystanie ze zwolnienia w podatku od nieruchomości – mówi Joanna Prusak, radca prawny z NGL Legal.

Zwolnienie z podatku od nieruchomości to jedno z niewielu narzędzi, jakie mają samorządy, by zachęcać inwestorów do lokowania zakładów na ich terenie i tworzenia nowych miejsc pracy. Listę uchwał rad gmin prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W praktyce rady podejmują takie uchwały na podstawie dwóch rozporządzeń Rady Ministrów m.in. w sprawie warunków udzielania zwolnień od podatku od nieruchomości: z 2008 r. (Dz.U. nr 146, poz. 927) oraz z 2015 r. (Dz.U. poz. 174).

Na podstawie pierwszego rozporządzenia rady podjęły 173 uchwały, a na podstawie rozporządzenia z 2015 r. – 218 (stan na 13 marca 2020 r.).

Tylko w latach 2019 i 2020 zwolnienia uchwaliło 18 rad gmin.

Warunkiem pomocy jest to, aby inwestor utworzył określoną liczbę miejsc pracy i utrzymał je przez pewien czas.

Zwolnienie z podatku od nieruchomości może być przyznane niezależnie od zwolnienia z CIT lub PIT, które przysługuje firmom działającym w specjalnej strefie ekonomicznej lub na podstawie decyzji o wsparciu (w ramach Polskiej Strefy Inwestycji).

W sprawie rozstrzygniętej przez WSA chodziło o preferencję uchwaloną przez radę gminy Kleszczów. Spółka zadeklarowała, że utworzy ponad 80 nowych miejsc pracy w ciągu trzech lat od zakończenia inwestycji (2017 r.) i utrzyma poziom zatrudnienia przez pięć lat.

W planach miała połączenie z innym podmiotem (przez przejęcie bądź zawiązanie nowej spółki w trybie art. 492 par. 1 kodeksu spółek handlowych). Liczyła na to, że przejmując pracowników drugiej spółki, spełni warunki zwolnienia z podatku od nieruchomości.

Wójt gminy uznał jednak, że po połączeniu spółka straci zwolnienie. Uzasadnił to tym, że wskutek połączenia powstanie nowa sytuacja, w której do stanu zatrudnienia spółki zaliczeni zostaliby pracow nicy innego przedsiębiorcy, uczestniczącego w połączeniu. Nie byliby to więc nowi pracownicy, których zgodnie z deklaracją spółka miała zatrudnić, by skorzystać ze zwolnienia.

Tego samego zdania był Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi. Wskazał, że zgodnie z uchwałą rady gminy zwolnienie z podatku od nieruchomości przysługuje w związku z utworzeniem nowych miejsc pracy i zatrudnieniem nowych pracowników. Jeśli jednak dojdzie do przejęcia innej spółki wraz z pracownikami lub utworzenia nowego podmiotu, to nie będzie można skontrolować, czy spółka spełniła przesłanki zwolnienia.

„W ekstremalnej sytuacji nowa spółka, zwalniając wszystkich nowo zatrudnionych pracowników, nadal korzystałaby ze zwolnienia, przejmując pracowników innej spółki w trybie art. 231 kodeksu pracy, co stałoby w oczywistej sprzeczności z celem zwolnienia z podatku” – uzasadnił sąd.

Zasadą jest sukcesja praw

– Wyrok WSA idzie w przeciwnym kierunku niż dotychczasowe interpretacje – komentuje Joanna Prusak. Dotychczas organy podatkowe potwierdzały bowiem, że firma zachowuje prawo do regionalnej pomocy inwestycyjnej (np. zwolnienia z podatku) po połączeniu z innym podmiotem.

Bartosz Sankiewicz, doradca podatkowy i partner w NGL Legal, zwraca dodatkowo uwagę na to, że sąd nie odniósł się do zasady sukcesji podatkowej, która obowiązuje przy połączeniu spółek kapitałowych. Zgodnie z nią spółka przejmująca wstępuje we wszelkie prawa i obowiązki spółki przejmowanej. W przypadku zawiązania nowej spółki wstępuje ona we wszelkie prawa i obowiązki spółki przejmowanej.

– Nie powinno budzić kontrowersji to, że następca prawny ma prawo do zwolnienia z podatku od nieruchomości wynikającego z odpowiedniej uchwały rady gminy – uważa ekspert.

Wyrok jednak prawidłowy

Profesor Rafał Dowgier zgadza się, że sukcesja z art. 93 proc. ordynacji podatkowej dotyczy również ulg i zwolnień. Zwraca jednak uwagę, że w sprawie rozstrzygniętej przez WSA w Łodzi nowy podmiot chciał zaliczyć do utworzonych nowych miejsc pracy pracowników, których przejął od podmiotu łączonego.

– W takiej sytuacji faktycznie nie można mówić, że spełniona byłaby przesłanka utworzenia nowych miejsc pracy w danym zakładzie – ocenia ekspert.

Dodaje, że skoro połączono lub przejęto podmiot, to w ramach tego podmiotu nie doszło do wzrostu zatrudnienia, bo tych zatrudnionych w sumie było tyle samo.

Innymi słowy, jeżeli przed połączeniem zakładów pracowało w nich w sumie 100 pracowników, to w nowym podmiocie, po połączeniu też jest ich 100. Żadnego wzrostu zatrudnienia nie ma.

– W tej konkretnej sprawie, zgodnie z uchwałą rady gminy, celem udzielenia pomocy regionalnej (zwolnienia z podatku) był wzrost zatrudnienia. Powstanie nowych miejsc pracy nie jest tożsame z przejęciem pracowników innego podmiotu. Dlatego w tym przypadku co do istoty orzeczenie wydaje się prawidłowe – ocenia prof. Dowgier.

Nie rozumie natomiast, dlaczego sąd uznał, że utrata kontroli nad spełnieniem przesłanek do stosowania zwolnienia pozbawia tej preferencji. – Takiego kryterium nie ma w żadnym przepisie, argument sądu jest więc chybiony – uważa ekspert.