Jeżeli prowizja za pozyskanie klienta jest wypłacana na rzecz podmiotu powiązanego, to nie może być zaliczona w pełnej kwocie do kosztów uzyskania przychodu, bo to wynagrodzenie za usługę podobną do reklamowej – orzekł WSA w Warszawie.
Chodziło o spółkę, która nadaje programy telewizyjne na zarządzanej przez siebie platformie cyfrowej. Świadczy na niej również usługi reklamowe. Chcąc pozyskać nowych klientów, spółka zawarła umowę z podmiotem powiązanym. Zobowiązał się on, że w zamian za udział w przychodach reklamowych będzie pozyskiwać dla spółki reklamodawców i sponsorów, którym odpłatnie byłby udostępniany czas reklamowy.
Spółka uważała, że może zaliczać do podatkowych kosztów całą wypłacaną mu prowizję. Sądziła, że nie ma tu zastosowania ograniczenie, o którym mowa w art. 15e ustawy o CIT. Zgodnie z tym przepisem, jeśli wydatki na zakup od podmiotów powiązanych, m.in. usług niematerialnych (np. doradczych, badania rynku, reklamowych, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych i usług o podobnym do nich charakterze) przekroczą w trakcie roku 3 mln zł, to do podatkowych kosztów można zaliczyć jedynie nadwyżkę do wysokości 5 proc. podatkowej EBITDA.
Reklama
Spółka podkreślała, że usługodawca nie świadczy na jej rzecz usługi o charakterze podobnym do wymienionych w art. 15e. Jest to raczej zwykłe pośrednictwo handlowe, którego nie dotyczy to ograniczenie – argumentowała.
Na wypadek, gdyby fiskus był innego zdania, spółka wskazała dodatkowo na art. 15e ust. 11 ustawy o CIT. Zgodnie z tym przepisem limitowania kosztów nie stosuje się do wydatków „bezpośrednio związanych z wytworzeniem lub nabyciem przez podatnika towaru lub świadczeniem usługi”. Spółka wskazywała, że koszt prowizji jest wliczony w cenę sprzedawanych przez nią usług reklamowych, bo aby mogła je świadczyć, musi zaangażować podmiot powiązany do pozyskiwania na jej rzecz reklamodawców i sponsorów.

Reklama
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził jednak, że usługi świadczone przez podmiot powiązany mają charakter podobny do usług reklamowych, badania rynku i doradczych. Uznał więc, że spółka powinna stosować przepisy o limitowaniu kosztów.
Dodał, że zgodnie z doktryną prawniczą i orzecznictwem sądowym nie ma mowy o pośrednictwie, gdy jedna ze stron umowy zleca podwykonawcy część czynności faktycznych (czynności o charakterze fizycznym, technicznym czy administracyjnym) związanych z umową.
Odwołał się również do wykładni językowej, w świetle której pod pojęciem reklamy kryje się wszelka działalność promocyjna służąca przekazaniu treści mających na celu informowanie o oferowanych do sprzedaży towarach lub usługach. Z kolei doradztwo wiąże się z pomocą w przygotowaniu decyzji, rozwiązaniu problemów czy usprawnieniu działania usługobiorcy. Natomiast badanie rynku polega na zdobyciu informacji o mechanizmach rynkowych, takich jak: popyt, podaż, ceny itd., co ma pomóc zwiększyć sprzedaż – wyjaśnił dyrektor KIS.
Stwierdził, że usługi świadczone spółce przez podmiot powiązany mają charakter podobny do każdej z wymienionych, a więc koszty podatkowe z tego tytułu są limitowane. Uznał również, że prowizja nie jest kosztem niezbędnym do świadczenia usług przez spółkę, dlatego nie wpływa bezpośrednio na finalną cenę jej usług.
Z taką wykładnią zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Jak wyjaśniła sędzia Agnieszka Baran, w tej sprawie usługi świadczone przez podmiot powiązany mają charakter podobny do usług reklamowych. Usługo dawca aktywnie bowiem poszukuje przyszłych klientów spółki, reklamując jej działalność.
Sąd uznał także, że wynagrodzenie prowizyjne, które otrzymuje podmiot powiązany, nie jest bezpośrednio związane ze świadczeniem usług przez spółkę. Nie można więc w tym wypadku stosować art. 15e ust. 11 ustawy o CIT. Koszty prowizji są zatem limitowane – podsumował WSA.
Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZENIA

Wyrok WSA w Warszawie z 29 czerwca 2020 r., sygn. akt III SA/Wa 2076/19.