– Konia z rzędem temu, kto powie, co to jest produkt niezbędny do zwalczania skutków społeczno-gospodarczych COVID-19 lub wszelkie czynności związane z profilaktyką – mówi Grzegorz Kuś, radca prawny, doradca podatkowy w PwC.

Wskazuje, że czytając dosłownie przepisy tarczy 1.0. (Dz.U. z 2020 r. poz. 568 ze zm.), można dojść do wniosku, iż przeciwdziałaniu COVID-19 służy np. preparat witaminowy na wzmocnienie odporności czy nalewka malinowa z uwagi na profilaktykę albo zwalczanie skutków społeczno-gospodarczych. W związku z tym związane z tym produktem działania badawczo-rozwojowe można rozliczyć już w zaliczkach.

– Tak samo może być w przypadku nowego wzoru dozownika do żelu, nowego oprogramowania do śledzenia osób na kwarantannie albo aplikacji do nauki zdalnej. One również mogą służyć zwalczaniu skutków społeczno-gospodarczych koronawirusa – twierdzi ekspert. Dodaje, że w związku z tym wskazane byłoby doprecyzowanie regulacji albo poprzez nowelizację, albo przez ministra finansów w objaśnieniach.

Dwie ulgi

Ulga na badania i rozwój (B+R) pozwala ponownie odliczyć od dochodu wydatki (koszty kwalifikowane) uwzględnione już w kosztach podatkowych. Druga preferencja (IP Box) polega na zastosowaniu stawki 5 proc. do dochodu z kwalifikowanych praw własności intelektualnej, czyli m.in. z patentów, praw ochronnych na wynalazek, autorskiego prawa do programu komputerowego.

Obie dotyczą zarówno podatników PIT, jak i CIT, i co do zasady rozlicza się je dopiero w rocznym zeznaniu. Wyjątek wprowadziła jednak tarcza 1.0 – pozwala ona skorzystać z preferencji i już w trakcie roku obniżyć płaconą zaliczkę na podatek dochodowy.

Dotyczy to roku podatkowego, który rozpoczął się:

  • przed 1 stycznia 2020 r., a zakończy po 31 grudnia 2019 r., lub
  • po 31 grudnia 2019 r., a zakończy przed 1 stycznia 2021 r.

Tak wynika z art. 38l ust. 1 i art. 38m ust. 1 tarczy 1.0.

Ważny wymóg

Trzeba jednak spełnić jeden warunek. Celem działalności badawczo-rozwojowej dla potrzeb ulgi B+R musi być „opracowanie produktów niezbędnych do przeciwdziałania COVID-19”.

Natomiast warunkiem skorzystania z drugiej preferencji IP Box jest, aby dochody z kwalifikowanych praw własności intelektualnej były „wykorzystywane do przeciwdziałania COVID-19”.

Na czym polega „przeciwdziałanie COVID-19”? Definicji tego pojęcia należy szukać w art. 2 ust. 2 specustawy z 2 marca 2020 r. (Dz.U. poz. 374 ze zm.). Chodzi o „wszelkie czynności związane ze zwalczaniem zakażenia, zapobieganiem rozprzestrzenianiu się, profilaktyką oraz zwalczaniem skutków, w tym społeczno-gospodarczych, choroby”.

– Niewątpliwie są to stosunkowo niejasne przesłanki, choć w tym przypadku krąg zastosowań wydaje się dość szeroki – uważa Piotr Sekulski, doradca podatkowy z Outsourced.pl.

Dla celów ulgi B+R

Według Grzegorza Kusia tak niejasna i szeroka definicja przeciwdziałania COVID-19 może prowadzić do uznania, że podatnik spełnia wymogi tarczy 1.0, gdy prowadzi prace badawczo-rozwojowe związane z opracowaniem preparatu witaminowego na wzmocnienie odporności, nalewki malinowej czy nowego wzoru dozownika do żelu.

Dla celów IP Box

Natomiast opracowanie nowego oprogramowania do śledzenia osób na kwarantannie albo aplikacji do nauki zdalnej pozwoli – zdaniem eksperta – skorzystać z ulgi IP Box.

Tak samo uważa Paweł Perzyński, ekspert ds. ulgi B+R w Ayming Polska. Jako przykłady działalności badawczo-rozwojowej pozwalającej na skorzystanie już w trakcie roku z ulgi IP Box wymienia opracowanie:

  • programu komputerowego służącego obniżeniu prawdopodobieństwa zachorowania na COVID-19;
  • nowych metod produkcji środków czynnych w branży medycznej, pod warunkiem rozpoczęcia działań w celu uzyskania ochrony prawnej dla opracowanego rozwiązania.

Dodatkowe korzyści

Piotr Sekulski podkreśla, że aby podatnik (w szczególności niezwiązany z branżą IT) skorzystał z preferencyjnego rozliczenia IP Box, nie musi posiadać jeszcze kwalifikowanego prawa własności intelektualnej ani ekspektatywy jego uzyskania. Wystarczy zgłoszenie lub złożenie wniosku o uzyskanie takiego prawa ochronnego do właściwego organu w terminie sześciu miesięcy od końca miesiąca, za który zastosował 5-proc. stawkę podatku dla zaliczek na podatek dochodowy.

– Skorzystanie z IP Box w nowej formie powinno być poprzedzone przeprowadzeniem pełnej analizy kosztów wraz z wyodrębnieniem ich na bieżąco w systemie księgowym oraz z wyliczeniem wskaźnika nexus – przypomina Paweł Perzyński. Dodaje, że następnie przedsiębiorca musi przygotować dokumentację, która uprawdopodobni uzyskanie ochrony prawnej. Na koniec należy przesłać do urzędu skarbowego wniosek o obniżenie bądź zaniechanie poboru zaliczek.

Wiele wątpliwości

Michał Rodak, doradca podatkowy z Grant Thornton, zastanawia się jednak, jak do tego zagadnienia podejdą organy podatkowe i jakimi kryteriami będą się kierować. Przepisy są bowiem, jego zdaniem, bardzo ogólne i można je interpretować bardzo szeroko.

– O ile przy opracowywaniu płynów dezynfekcyjnych nie ma większych wątpliwości, że służą one przeciwdziałaniu COVID-19, o tyle przy innych czynnościach istnieje ryzyko zakwestionowania przez skarbówkę – twierdzi ekspert.

Jako przykład podaje produkcję maseczek ochronnych. Zasadniczo podejmowanie działalności badawczo-rozwojowej w tym zakresie może jak najbardziej służyć przeciwdziałaniu COVID-19. Jednak fiskus może zakwestionować potrzebę takiej działalności, bo uzna, że w tym czasie na rynku było już pod dostatkiem maseczek.

– Nie wiadomo też, jak skarbówka podejdzie do sytuacji, gdy firma, aby nie zwalniać pracowników, rozpocznie prace nad nowym produktem? Czy takie działanie można uznać za zwalczanie skutków społeczno-gospodarczych COVID-19? – zastanawia się Michał Rodak.

Podaje przykład przedsiębiorcy zatrudniającego informatyków, którzy do czasu wybuchu epidemii świadczyli na miejscu, u klientów, usługi helpdesku i doraźnej pomocy informatycznej. Z powodu kryzysu spowodowanego koronawirusem przedsiębiorca zaczął stopniowo tracić klientów. W związku z tym, żeby nie zwalniać informatyków, podjął decyzję, że zaczną oni tworzyć nowe oprogramowanie, które będzie sprzedawane w 2020 r. Czy to również będzie zwalczanie skutków społeczno-gospodarczych COVID-19?

Bez interpretacji

Piotr Sekulski zwraca też uwagę na inny problem – podatnikowi trudno będzie upewnić się, czy faktycznie ulga należy mu się już w trakcie roku. Tarcza 1.0 wydłużyła bowiem z trzech do sześciu miesięcy termin na wydanie interpretacji indywidualnych. W szczególnych wypadkach okres ten może zostać jeszcze dodatkowo wydłużony o kolejne trzy miesiące.